O odnalezieniu krótkiej drogi do tego indonezyjskiego archipelagu marzyli tacy odkrywcy jak Krzysztof Kolumb i Ferdynand Magellan. Dlaczego? Przez długie stulecia było to jedyne miejsce na ziemi, gdzie rosły dwie najcenniejsze przyprawy świata: goździki i gałka muszkatołowa. Dzisiaj Moluki (Wyspy Korzenne) w Indonezji posiadają ogromny, lecz wciąż słabo wykorzystany potencjał turystyczny. Opiera się on przede wszystkim na rajskich, mało uczęszczanych plażach, historycznym znaczeniu oraz wspaniałych warunkach do nurkowania. Archipelag oferuje autentyczną kulturę, wulkany i dziewiczą przyrodę, będąc alternatywą dla komercyjnego Bali. Jeżeli zatem chcesz uniknąć tłumów turystów, rozważ tę destynację podczas kolejnych wakacji. Poniżej znajdziesz obliczony na kilkanaście dni plan pobytu na Wyspach Korzennych w Indonezji.
- istnieje lokalne przekonanie, że niektóre odmiany goździków mają czerwonawy odcień na pamiątkę krwi przelanej przez rdzenną ludność podczas brutalnych wojen kolonialnych. Wyspy Korzenne, Moluki, otacza zresztą znacznie więcej ciekawych legend – dowiedz się jakich, jeszcze przed samą wizytą;
- aby zapoznać turystę z całym spektrum atrakcji na Wyspach Korzennych, nasz plan podróży obejmie kilka najważniejszych wysp (około 2 tygodnie). Przygoda zaczyna się zaś na Ambon, stanowiącej stolicę regionu. Stamtąd ruszysz na podbój najlepszych spotów do nurkowania i snorkelingu, eksploracji wulkanów i dżungli;
- korzystaj śmiało z zamieszczonych w artykule linków nawigacyjnych, dzięki którym łatwiej trafisz do poszczególnych atrakcji oraz miejsc noclegowych.
Moluki – położenie na mapie świata, jak tam dotrzeć z Europy
położenie archipelagu na interaktywnej mapie: kliknij tutaj
Archipelag wysp Moluki leży we wschodniej części Indonezji, w obrębie Archipelagu Malajskiego. Na zachodzie od nich znajduje się wyspa Celebes, a na wschodzie Nowa Gwinea. Wyspy Korzenne sąsiadują ponadto z Morzem Banda i kontynentem australijskim. Wśród nich należy wymienić:
- Halmahera – największa wyspa archipelagu
- Ambon – ze stolicą regionu
- Seram
- Banda
- Ternate
- Tidore

Najlepiej szukać połączeń do Dżakarty (stolica Indonezji) lub ewentualnie na Bali (Denpasar). Z Polski i innych miast europejskich latają linie takie jak Qatar Airways (przez Dohę), Emirates (przez Dubaj) czy KLM (przez Amsterdam). Średni czas lotu do Dżakarty to ok. 18–20 godzin.
Portem lotniczym, który stanowi prawdziwą bramę do archipelagu Wysp Korzennych jest lotnisko Pattimura w Ambon (AMQ), dokąd latają bezpośrednie samoloty z Dżakarty czy Bali. Tam też rozpocznie się Twoja wielka przygoda… Między poszczególnymi wyspami można przemieszczać się mniejszymi samolotami lokalnymi (wyspa Ternate ma na przykład swoje lotnisko) lub promami (państwowego przewoźnika Pelni).
Historia wysp Moluki wokół przypraw się toczy…
I to przez wiele wieków. Jeszcze w średniowieczu i renesansie archipelag Wysp Korzennych jawił się Europejczykom jako niespełniony sen handlarza. Dochodził wieści, że tylko stamtąd można przywieźć dwie drogocenne przyprawy: goździki i gałkę muszkatołową. Dzisiaj obu używa się na szeroką skalę w głównie w kuchni, ale także w medycynie naturalnej i aromaterapii. Goździki mają właściwości antyseptyczne i przeciwbólowe, wielu podróżników żuje na co dzień tę przyprawę w ramach samoobrony przed bakteriami i problemami trawiennymi. Gałka natomiast jest niezastąpiona przy smakowitych daniach, z racji jej słodkawego i mocno korzennego smaku. Na dodatek, w niewielkich ilościach może poprawiać nastrój. O to zatem toczyła się walka przez ostatnie stulecia!

Prawda jest taka, że w okolicach XV wieku goździki oraz gałka muszkatołowa były tak cenne, że kilka kilogramów tych przypraw mogło wystarczyć na zakup domu lub statku w Europie. Arabscy, chińscy i jawajscy kupcy przez wieki przywozili z Moluki korzenie na nasz kontynent. Gdyby tylko Kolumb trafił na miejsce, zamiast do Ameryki… Zamiast tego otrzymaliśmy opowieść o intensywnej, czasem niezwykle krwawej rywalizacji europejskich mocarstw (głównie Portugalii, Hiszpanii i Holandii) o dostęp do przypraw Wysp Korzennych.
Legenda głosi, że władcy czterech głównych wysp (Ternate, Tidore, Jailolo i Bacan) wywodzą się od królewskiej dynastii, która jako pierwsza otrzymała nasiona goździków od mitycznych istot.
Odkrycie Moluki dla Europejczyków
Nastał jednak w końcu rok pański 1521. Ekspedycja dowodzona przez António de Abreu, wysłana z nowo zdobytej Malakki przez Afonso de Albuquerque, dotarła na wyspy Ambon i Banda, a rok później Francisco Serrão dotarł do Ternate. Moluki stanęły otworem przed europejskimi odkrywcami i handlarzami.
Portugalczycy umocnili się szybko na Ternate, budując forty i zawierając sojusze z lokalnymi sułtanami, by kontrolować handel. Jednak wkrótce przybyli Hiszpanie (ekspedycja Magellana, a później Loáisiego), twierdząc, że wyspy leżą po ich stronie świata zgodnie z traktatem z Tordesillas. Konflikt zakończył się traktatem z Saragossy (1529), w którym Hiszpania za pieniądze zrzekła się roszczeń do Moluków na rzecz Portugalii.
Co ciekawe, lokalsi robili przez długi czas wszystko, aby zniechęcić Europejczyków do handlowej ekspansji. Puszczono nawet w obieg legendę o klątwie krwawych goździków. Niektóre z odmian tej przyprawy miały mieć czerwonawy odcień na pamiątkę krwi przelanej przez rdzenną ludność podczas brutalnych wojen kolonialnych. Podobno ich zastosowanie miało wywoływać choroby, a nawet opętania przez duchy poległych wojowników. Na niewiele się to zdało…
Podbój holenderski w XVII wieku
Jeszcze pod koniec XVI wieku pojawili się na horyzoncie żeglarze z Holandii. Założona przez nich w 1602 roku Zjednoczona Kompania Wschodnioindyjska, agresywnie wyparła Portugalczyków.

Holendrzy stosowali brutalne metody, w tym narzucanie monopoli, niszczenie nieautoryzowanych upraw i walki z lokalną ludnością. Do mrocznej legendy przeszło na przykład ludobójstwo na mieszkańcach Bandy w 1621 roku. Wszystko po to, aby w pełni przejąć kontrolę nad rynkiem drogocennych przypraw.
Moluki stały się na najbliższe wieki częścią Holenderskich Indii Wschodnich. Przez ponad 150 lat były brutalnie eksploatowane przez Holandię. Aby utrzymać wysokie ceny, Holendrzy potrafili spalić całe plantacje goździków na innych wyspach, by ograniczyć ich podaż.
Moluki na drodze do indonezyjskiej niepodległości
W czasie II wojny światowej Wyspy Korzenne zostały na krótki czas okupowane przez Japonię (1942–1945). Po wojnie, mimo prób powrotu Holendrów, Moluki weszły w skład niepodległej Indonezji, uznanej ostatecznie w 1949 roku.
Nie był to zresztą łatwy i szybki proces. Jeszcze w 1950 roku, część mieszkańców południowych Moluków, głównie chrześcijan związanych z administracją holenderską, zbuntowała się przeciwko przynależności wysp do Indonezji. 25 kwietnia 1950 roku proklamowano nawet niepodległą Republikę Południowych Moluków.
ten euforyczny stan niezależności Wysp Korzennych nie potrwał za długo. Indonezja szybko stłumiła ten ruch militarnie, włączając ostatecznie wyspy do swojego terytorium. Niczego nie zmienił rząd na uchodźctwie powołany do życia w Holandii przez sympatyków Republiki Południowych Moluków.
Przygotowanie do wyprawy na Moluki – ważne sprawy!
Najważniejsza informacja jest taka, że Polacy i inni Europejczycy udający się do Indonezji (w tym na Wyspy Korzenne) potrzebują wizy, którą można uzyskać po przylocie, płacąc około 35 USD, co pozwala na 30-dniowy pobyt. Potrzebny będzie również paszport ważny 6 miesięcy w momencie wjazdu do Indonezji. Często wymagane jest ponadto okazanie biletu potwierdzającego opuszczenie Indonezji w ciągu 30 dni.
Uwaga – przydatny link! Wizę elektroniczną do Indonezji można sobie wyrobić dzięki tej stronie internetowej. Poza tym, od 1 października 2025 roku wszyscy międzynarodowi pasażerowie przylatujący do Indonezji mają obowiązek wypełnić zintegrowaną deklarację dostępną na tej stronie. Po wypełnieniu deklaracji wygenerowany zostanie kod QR, który należy zachować i przedstawić urzędnikom imigracyjnym i celnym na lotnisku po przylocie do Indonezji.
Nie zapomnij także o odpowiednim ubezpieczeniu turystycznym – zwłaszcza zdrowotnym. Koszty leczenia w prywatnych ośrodkach zdrowia Indonezji są wyjątkowo wysokie. To samo tyczy kosztu transportu lub ewakuacji medycznej w przypadku skomplikowanych urazów lub chorób.
Dzień 1-2: Przylot na wyspę Ambon
położenie mapy na mapie: kliknij tutaj
Wyspa Ambon jest naturalną bazą wypadową do zwiedzania archipelagu Wysp Korzennych. To tutaj znajduje się główny port lotniczy, tutaj również znajduje się stolica – główne centrum administracyjne oraz gospodarcze. Co może najważniejsze, na wyspie Ambon warto wynająć miejsca noclegowe na dłuższy czas, a później ewentualnie przenieść się do skromniejszych domków przy plaży na wyspie Seram (aby poczuć bardziej realistycznie zew natury).

Najlepsze miejsca noclegowe na wyspie Ambon
Specjalnie dla Ciebie wybraliśmy kilka opcji zakwaterowania na głównej wyspie archipelagu Moluki. Wszystkie nasze propozycje zarezerwujesz z wyprzedzeniem na popularnym portalu internetowym Booking.com. Od razu trzeba zaznaczyć, że ze względu na obiektywnie niską popularność turystyczną obszaru, infrastruktura jest raczej skromna, a standardy niższe niż na przykład na takim Bali.
Hotel Santika Premiere Ambon – zabukuj tutaj!
adres: Jalan Jendral Sudirman No. 88, 97128 Ambon, Indonezja
To chyba najbardziej luksusowy hotel na wyspie Ambon. W tym czterogwiazdkowym obiekcie znajdziesz odkryty basen na niższym dachu, restaurację serwująca lokalne potrawy (w tym śniadania w formie bufetu) oraz usługę konsjerża, bardzo pomocną przy wstępnym planowaniu zwiedzania okolicy. Dodatkowo, na pierwszym piętrze hotelu znajduje się spory supermarket, więc zakupy zrobisz na miejscu. Zapewniony piękny widok na morze. W wielu opcjach zakwaterowania znajdują się gigantyczne łóżka królewskie – king size. Samochód pozostawić można w garażu oraz na parkingu (bezpłatnie).



The Natsepa Resort and Conference Center – zabukuj tutaj!
adres: Jl. Raya Natsepa No.36 Suli Salahutu, Maluku Tengah, 97582 Ambon, Indonezja
Oferujący zachwycające widoki na pobliską plażę Natsepa i ocean, ten czterogwiazdkowy ośrodek hotelowy ma na pokładzie między innymi odkryty basen, restaurację i nowoczesne spa. Większość przestronnych apartamentów dysponuje prywatnym tarasem lub balkonem. Wszystkie opcje mają dostęp do prywatnej łazienki z prysznicem, minibaru i sejfu. Co szczególnie cenne – na miejscu znajduje się kantor wymiany walut. Można sobie zamówić na życzenie transfer lotniskowy do obiektu.



BIZ HOTEL City Center – zabukuj tutaj!
adres: Jalan Maluku No. 37, Said Perintah, 97125 Ambon, Indonezja
Ten trzygwiazdkowy hotel znajduje się w ścisłym centrum miasta Ambon, więc wszędzie jest stąd blisko. Restauracja hotelowa co rano serwuje smaczne śniadania w formie bufetu, azjatyckie lub halal (dla muzułmanów). Na terenie obiektu znajduje się prywatny, bezpłatny parking samochodowy. Wszystkie pokoje mają dostęp do prywatnej łazienki. Na miejscu jest również ładna salka konferencyjna. To zdecydowanie jedna z najbardziej budżetowych opcji zakwaterowania w stolicy wyspy Ambon.



Atrakcje wyspy Ambon – co robić w stolicy i okolicy
Ambon jest stolicą prowincji Moluki i leży na wyspie Ambon, jednej z centralnych wysp archipelagu Moluki. Miasto zajmuje powierzchnię około 503 kilometrów kwadratowych i liczy około 350 000 mieszkańców. Posiada długą historię kolonialną, widać tutaj w kilku miejscach wpływy Portugalczyków, Holendrów oraz Brytyjczyków. Historia jest tu namacalna – pomniki, posągi i architektura z epoki kolonialnej odzwierciedlają burzliwą przeszłość Ambon. Wokół jest spokojnie, choć natrętne bywają miejscowe dzieciaki – proszą o kasę, zdarza się tez, że któryś może popisać się angielskim przekleństwem lub pokazać… środkowy palec. Chłopcy zawsze będą chłopcami – nie ważne gdzie!
Szybko zwrócisz uwagę, że tutejsze atrakcje turystyczne są doprawione sporą szczyptą narodowej propagandy Indonezji. Ale to chyba dobrze… Kraina, która tak bardzo ucierpiała wskutek kolonialnych fantasmagorii przybyszów zza wielkich wód, ma prawo się wreszcie zrewanżować, prawda? Przykładowo, w centrum stolicy zobaczysz szczególny pomnik Marthy Christiny Tiahahu, kobiety, a w zasadzie nastolatki, która sprzeciwiła się holenderskim rządom. Zmarła z głodu (odmówiła pokarmów) na niewolniczym statku w 1818 roku. Miła zaledwie 18 lat.
Nieco bardziej pojednawczy wydźwięk ma Dzwon (Gong) Pokoju. Ustawiony on został dla upamiętnienia zakończenia konfliktu religijnego w Ambon. Obecnie przypomina o niedawnych napięciach i stanowi doskonałe miejsce do robienia zdjęć dla zwiedzających. Dostęp za jedyne 5000 IDR (rupii indonezyjskich), czyli zaledwie 0,3 euro.

Plaże, historyczne fortece i nocne życie wyspy Ambon
Dla relaksu warto spędzić nieco czasu na ładnej plaży. Natsepa znajduje się po wschodniej stronie Ambon, a znana jest ze spokojnych wód, lokalnych straganów z owocami morza i możliwości obserwowania codziennego życia mieszkańców Ambon. Na miejscu koniecznie TRZEBA spróbować kultowej sałatki owocowej o nazwie rujak natsepa!
Jednak najbardziej kultowym miejscem do plażowania jest Pintu Kota, która to nazwa oznacza Bramę Miasta. Zapytasz może z czego owa kultowość wynika? Z niesamowitej formacji skalnej – łuku, przez który widać morze. Jest to idealne miejsce na sesje zdjęciowe, choć wymaga chodzenia po śliskich kamieniach.
Miłośników historii zainteresuje wizyta w twierdzy z czasów kolonialnych. Fort Amsterdam, jak sama nazwa wskazuje, to spuścizna po Holendrach. Dziwne się rzeczy natomiast dzieją, jeżeli chodzi o bilety wstępu. Czasami nikt nie stoi w bramce i można wejść za darmo, w przeciwnym wypadku zostaniesz skasowany na 5000 rupii od osoby, co na szczęście jest sprawą raczej groszową. Na miejscu nie brakuje straganów z jedzeniem i pamiątkami. Aby podrasować się nieco w historii i kulturze ludu z Moluki warto wpaść też do Muzeum Siwalima.
Miej oczy, a zwłaszcza uszy otwarte. Ze względu na liczne wydarzenia muzyczne i muzykę wydobywającą się z autobusów, Ambon jest znane jako „Miasto Muzyki”. Dlatego warto sprawdzić, co się tu dzieje, zwłaszcza wieczorową porą…
Święte węgorze! Tak, jest takie miejsce na wyspie, a zwie się wioska Waai. Słynie ona najbardziej ze strumienia, w którym żyją gigantyczne węgorze uważane przez tubylców za święte. Można je zobaczyć z bliska, gdy opiekunowie wabią je surowymi jajkami. Człowiek uczy się całe życie…

Najlepsze restauracje w Ambon
Niektórzy turyści uznają wyspę Ambon, a w szczególności samą stolicę za idealną bazę wypadową do poznania archipelagu Moluki. Dla nich przygotowaliśmy mały przewodnik kulinarny po najlepszych przybytkach, gdzie zjesz tanio i smacznie. A jest czego próbować – poza wspomnianym rujakiem o atencję proszą się z talerza papeda (kleista masa z mąki sago) oraz Ikan Kuah Kuning (ryba w żółtym wywarze z kurkumy).
Ikan bakar ambon to bardzo popularny sklep mięsny, ale przylega do niego fajna restauracja. Możesz tutaj skosztować wyśmienitej grillowanej ryby. Zawsze świeżej! Całkiem niedaleko znajduje się lokal o nazwie RM SIMPANG RAYA 03. Serwują tu ponoć najlepszy ryż na wyspie, podawany na kilka sposobów. No i nie bój się eksperymentować z potrawami proponowanymi przez ulicznych sprzedawców – czerwone buraki na słodko robią robotę!
Dzień 3-5: Seram – dzika natura i dżungla
położenie wyspy na mapie: kliknij tutaj
Wyspa Seram to doskonały cel podróży dla miłośników ekoturystyki, oferujący dziewicze, ustronne plaże, takie jak Ora Beach, wyjątkowe możliwości snorkelingu wokół Sawai oraz bogatą bioróżnorodność Parku Narodowego Manusela. Do najważniejszych atrakcji należy również trekking na górę Binaiya oraz obserwowanie endemicznych papug. Jest to idealna wyspa na beztroski chillout.
Całkiem łatwo tutaj dostać się z wyspy Ambon. Wystarczy podróż tanim promem do portu w Waipirit.

Najlepsze miejsca noclegowe na wyspie Seram
Tutaj nie będzie już tak nowocześnie jak na głównej wyspie Ambon. Ale na pewno warto rozważyć wynajęcie jakiegoś skromnego hoteliku albo domku na plaży, chociażby w okolicach wioski Rumah Olat. Jak zwykle, warto rezerwować miejsca z wyprzedzeniem za pośrednictwem portalu internetowego Booking.com.
Nusa Nalan Beach Resort – zabukuj tutaj!
Obiekt znajduje się zaraz przy plaży, na północy wyspy Seram, więc piękne widoki na dużą wodę gwarantowane. Hotel oferuje ogród, bezpłatny parking samochodowy, a także restaurację. Wszystkie pokoje mają dostęp do prywatnej łazienki z prysznicem i bezpłatnym zestawem kosmetyków. Na miejscu zapewniono klub karaoke oraz obsługę pokoju przez 24 godziny na dobę. Na miejscu serwowane jest śniadanie w formie bufetu, azjatyckie lub halal. Okolica słynie ze świetnych spotów do nurkowania.



Sing Key Beach – zabukuj tutaj!
Kolejny obiekt noclegowy w pobliżu plaży na wyspie Seram. Do wynajęcie pokoje dwuosobowe z balkonem i widokiem na morze, znajdujące się w pięknych okolicznościach przyrody. Domek wiejski blisko oceanu i ładny ogród dookoła. Na miejscu prywatna łazienka z prysznicem. Można zjeść miejscowe dania w małej restauracji, a samochód zostawić na bezpłatnym parkingu.



Główne atrakcje wyspy Seram
Faktycznie, to właśnie tutaj znajdziesz najwięcej terenów zielonych, a na wyspie dominuje Park Narodowy Manusela. To tropikalne lasy deszczowe, w których żyją gatunki endemiczne, takie jak kakadu molukańska, lory purpurowa i bandikuta seramska (to wszystko papugi). Nadal można zobaczyć całkiem gęstą dżunglę i zabawić się w Indiana Jonesa. Oczywiście najlepiej wybrać się w takie ostępy z profesjonalnym przewodnikiem. Na terenie Parku znajduje się także najwyższy szczyt archipelagu Moluki – góra Gunung Binaiya (3019 m n.p.m.). Wspinaczka jest raczej wymagająca…
Bliżej zachodniego brzegu wyspy znajdziesz inny cud przyrody – wodospady Lumoli. Jest to pewne wyzwanie, aby tam się dostać i w ogóle znaleźć to miejsce. Znowu przyda się lokalny przewodnik. Warto podpytać w hotelu. Pomocni mogą też być mieszkańcy pobliskich wiosek. Ostatnie informacje od podróżników wskazują, że atrakcję można podziwiać za darmo.
W okolicach wioski Sewai odkryjesz natomiast uroki plażowania i snorkelingu. Znajduje się tam kultowa wśród miejscowych (i nielicznych turystów) plaża Ora. Co intrygujące, zadbano tam nawet o dość konkretną infrastrukturę turystyczną. Są domki do wynajęcia zaraz przy oceanie – ładne bungalowy na palach. Najważniejsza jednak jest krystalicznie czysta woda, która skrywa tętniące życiem rafy koralowe. Można tu nurkować z rurką tuż przy molo i podziwiać mnóstwo pięknych ryb oraz koralowców. Za tę przyjemność pobierana jest opłata: około 25000 rupii indonezyjskich, czyli jakieś 1 euro z groszami. Warto!

Dzień 6-7: Banda Neira – w krainie przypraw
położenie wyspy na mapie: kliknij tutaj
Na tę wysepkę można się dostać nocnym promem z Ambon (kilka godzin rejsu), albo skorzystać z przelotu małym samolotem. Popytaj na lotnisku w stolicy.
Banda Neira oferuje unikalne połączenie historii „Wyspy Przypraw”, malowniczych krajobrazów wulkanicznych i światowej klasy, a co najważniejsze niezatłoczonych, miejsc do nurkowania w Trójkącie Koralowym. Turyści mogą zwiedzać XVII-wieczne holenderskie forty i zwiedzać historyczne plantacje gałki muszkatołowej.
Hotele na wyspie Banda?
Na pewno ciekawą opcją zakwaterowania może stać się tutaj na czas jakiś bungalow. Nie zarezerwujesz go jednak przez stronę Booking.com, ale podsuwamy sprawdzony adres. Obiekt nazywa się Allan Bungalow. W głównym mieście wyspy Banda znajdziesz jednak hotele z prawdziwego zdarzenia. Oto dwa takie miejsca…
Ribka’s Hotel Banda Neira – zabukuj tutaj!
Ten hotel znajduje się niedaleko plaży i ma do zaoferowania swoim gościom kryty basen oraz bezpłatny parking samochodowy. Na miejscu serwowane jest śniadanie w formie bufetu, à la carte lub włoskie. Konsjerż na miejscu może pomóc w organizowaniu aktywności na wyspach. W wolnym czasie można sobie w obiekcie zorganizować wieczorek z grillem. Okolica idealna do nurkowania z rurką.



Delfika 2 Guest House – zabukuj tutaj!
adres: Banda Neira, 97586 Bandanaira, Indonezja
A oto bardziej budżetowa opcja noclegowa na wyspie Banda. Dom gościnny w stylu kolonialnym znajduje się przy samej plaży. Oferuje pokoje z łazienką, taras widokowy, transfer oraz bezpłatny parking samochodowy. W obiekcie serwowane jest śniadanie halal.



Co robić na wyspie Banda?
Dlaczego ten urokliwy zakątek archipelagu Moliku nazywa się „wyspą przypraw”? Od bardzo dawnych czasów tutejsza ziemia rodziła jedna z najważniejszych przypraw regionu – gałkę muszkatołową. Trafiała ona wtedy do Europy i Chin za pośrednictwem kupców arabskich i malajskich. Przyprawy te były warte fortunę, osiągając ceny równe złotu! Gdy na horyzoncie pojawili się Europejczycy, najbliższe wieki wypełniły fascynujące opowieści o bogactwie, monopolu i krwawych konfliktach. Przełomowy był rok 1621, kiedy Jan Pieterszoon Coen przeprowadził brutalną pacyfikację wysp, niemal całkowicie eksterminując lokalną ludność Banda i zastępując ją niewolnikami oraz osadnikami pracującymi na plantacjach. Smutny czas trwał aż do przełomu XVIII i XIX wieku, gdy pewien francuski botanik wykradł z wyspy sadzonki drzew muszkatołowych…
Dzisiaj odwiedzić możesz pozostałości kolonialnych zabudowań, a najlepszymi do tego miejscówkami są na wyspie Banda: Fort Belgica i Fort Nassau z XVII wieku. Znajduje się tutaj także Istana Mini, czyli dawna rezydencja holenderskiego gubernatora generalnego. Przy okazji, zobaczysz stare plantacje gałki muszkatołowej, które niegdyś uczyniły tę wyspę centrum światowego handlu przyprawami.
Ale nie samą historią człowiek żyje. Wyspa Banda to naturalna baza startowa do podboju podwodnego świata. Jako część Trójkąta Koralowego, obszar ten szczyci się ogromną bioróżnorodnością morską. Do najpopularniejszych miejsc należą tętniący życiem ogród koralowców lawowych, wyspa Hatta i wyspa Ay. W sezonie jest to popularne miejsce do obserwacji rekinów młotów.

Dopełnieniem przygody na Banda powinien być trekking na szczyt Gunung Api Banda (jakieś 600 metrów wysokości), aktywnego wulkanu wznoszącego się bezpośrednio z morza, skąd roztacza się panoramiczny widok na cały archipelag. Na miejscu spróbuj… ugotować jajko na rozgrzanych skałach. To jednocześnie świetna zaprawa przed kolejnymi celami Twojej podróży po Wyspach Korzennych.
Dzień 8-9: Ternate – wulkaniczna wyspa sułtanów
położenie wyspy na mapie: kliknij tutaj
No właśnie, wulkany! Poza przyprawami to prawdziwa sól tej ziemi. Wyspa Ternate przez stulecia była siedzibą potężnego Sułtanatu, który kontrolował handel korzeniami (głównie goździkami) na Molukach. Właśnie dlatego nazywa się ją „wulkaniczną wyspą sułtanów”. Pałac stoi zresztą do dzisiaj…
Nie ma większych problemów, aby tutaj dolecieć samolotem z Ambon, a trzeba wiedzieć że między częścią południową archipelagu, a właśnie północną jest spory dystans – około 500 kilometrów. Port lotniczy Ternate-Babullah to wygodny hub i punkt startowy. Lot potrwa około 2 godzin.
Noclegi na wulkanicznej wyspie Ternate
Jeżeli chcesz zorganizować sobie trekking z prawdziwego zdarzenia na wulkan, to wypada znaleźć nocleg przynajmniej na jedną noc. Na Booking.com znajdziesz takie propozycje…
Villa Ma’Rasai – zabukuj tutaj!
adres: Jl. Kampus II Unkhair Gambesi , 11144 Ternate, Indonezja
Ten trzygwiazdkowy obiekt na wysepce Ternate to w istocie słoneczna willa wśród zielonych drzew. Każdy pokój uzbrojono w taras z widokiem na piękny ogród, każda opcja ma też dostęp do prywatnej łazienki z prysznicem. Można do woli korzystać z odkrytego basenu oraz restauracji – na miejscu serwowane jest śniadanie à la carte, kontynentalne lub azjatyckie. W pakiecie bezpłatny parking i transfer lotniskowy.



Kurnia Homestay – zabukuj tutaj!
adres: BTN Block G No. 8, Maliaro, 97711 Ternate, Indonezja
A dla podróżujących z plecakiem i budżetowo, idealny będzie pokój w tym jednogwiazdkowym obiekcie. Zapewniono bezpłatne Wi-Fi we wszystkich pomieszczeniach, a na terenie dostępny jest również prywatny parking i wspólny salon wypoczynkowy. Miejsce zarządzane przez prywatnych właścicieli.



Atrakcje wyspy Ternate – trekking na wulkan, jezioro i stary fort
Do najważniejszych atrakcji należy oczywiście piesza wędrówki po aktywnej górze wulkanicznej Gamalama (1715 m n.p.m.). Na szczęście większość wspinaczki przebiega po łagodnie wznoszącej się trasie, można ją pokonać nawet bez kijków trekkingowych. Ostatnie duże erupcje miały miejsce na przestrzeni 2011 i 2012 roku, więc zawsze warto zachować czujność i śledzić komunikaty władz. Na szczycie przyda się coś do osłonięcia twarzy, bo siarka potrafi niemiłosiernie szczypać w oczy. Przyda się również butelka wody. Z samej góry można zobaczyć miasto Ternate i część wyspy Halmahera.
Dwie rywalizujące ze sobą wyspy-wulkany, Ternate i Tidore, są owiane legendami o duchach przodków zamieszkujących kratery. Do dziś mieszkańcy odprawiają rytuały, by przebłagać siły natury i zapewnić obfite zbiory przypraw.

Legendy otacza również ładne jezioro Tolire. To malowniczo położony, głęboki akwen kraterowy otoczony klifami. Znajduje się faktycznie u podnóża odwiedzonej wcześniej góry wulkanicznej, więc jest idealne do schłodzenia po trekkingu. W pobliżu znajduje się zadbany parking samochodowy. Miejscowi wierzą, że jezioro Tolire zamieszkuje duch wielkiego białego krokodyla, ale zobaczą go tylko osoby o czystym sercu.
A miłośnikom przeszłości na pewno przypadnie do gustu stary Fort Oranje, zbudowany na wyspie przez Holendrów w czasach kolonialnych. Dzisiaj teren przemieniono na obszar rekreacyjny z ładnym parkiem, restauracjami i fotogenicznymi spotami.
Dzień 10: Wulkan Tidore – jednodniowa wycieczka
położenie wyspy na mapie: kliknij tutaj
Nazwa drugiego wulkanu już się pojawiła wcześniej, więc może i ten warto obejrzeć z bliska. Należy w tym celu popłynąć lokalną łodzią (tzw. „speed boat” lub promem) z portu w Ternate do Tidore. Taki rejs potrwa nie dłużej niż pół godziny. Wspinaczkę na wulkan (wygasły) najłatwiej rozpocząć z miejscowości Soasiu.
Szlaki trekkingowe prowadzą tutaj przez plantacje goździków i gęstą roślinność, oferując widoki na sąsiednią wyspę Ternate i jej wulkan Gamalama. Warto skorzystać z lokalnego przewodnika, aby odnaleźć łatwiejsze szlaki wiodące na szczyt.
Dzień 11: Wyspa Halmahera – niezbadany raj
położenie wyspy na mapie: kliknij tutaj
Faktycznie, jest to chyba najmniej poznana część archipelagu Moluki. Na dodatek to największy skrawek lądu. Możesz tutaj dotrzeć poprzez sąsiednią wyspę Ternate, która pełni rolę głównego węzła komunikacyjnego dla tego regionu. Kursują stąd promy samochodowe na wyspę Halmahera, startujesz z portu Bastiong, a cała przeprawa trwa około 2 godzin. Ewentualnie możesz wynająć szybszą motorówkę.
Halmahera przyciąga (nielicznych) turystów zróżnicowanym krajobrazem, rozciągającym się na powierzchni ponad 17 000 kilometrów kwadratowych i oferującym niezliczone malownicze panoramy, zarówno nad, jak i pod wodą. Rozległe obszary dżungli skrywają jeziora, rzeki i wodospady, a szczyty aktywnych wulkanów zdają się dotykać nieba. Owe niebo przenikają natomiast liczne gatunki endemiczne ptactwa – naukowcy są pewni, że nie odkryto ich wszystkich!

Region dżungli, zwłaszcza na wschodzie i południu wyspy, jest również domem dla rdzennego plemienia Togutil. Dzięki imigracji różnych grup etnicznych z innych regionów Indonezji, przynoszących ze sobą swoje rytuały i zwyczaje, kultura wyspy Halmahera jest również bardzo zróżnicowana i warta zbadania. Zaś po wędrówce należy się relaks. W wyniku działania wulkanów, na wyspie znajdują się liczne źródła termalne, które zapewniają wyjątkowe doznania kąpielowe.
Legenda o olbrzymie z Halmahary! Niegdyś żył tutaj Nuku, mądry i potężny olbrzym, który służył pomocą ludziom. Gdy jego życie dobiegało końca, postanowił podzielić się swoją mocą, aby zapewnić wyspie dalsze istnienie. Legendy głoszą, że po śmierci jego potężne ciało rozpadło się na różne części i przekształciło w formacje, które dziś tworzą wyspę Halmahera – góry, doliny i wyspy.
Dzień 12-13: Koniec przygody i powrót do domu
Historia o olbrzymie z Halmahary kończy Twoją przygodę, ale świetnie obrazuje charakter wycieczki. To bezpośrednie spotkanie z natura, a także poznanie ludzi, którzy starają się całe życie spędzić z nią w zgodzie. Wyspy Korzenne (Moluki) dają okazję poznania nieco innego, bardziej wyluzowanego stylu egzystencji. Pozwól, aby chociaż na chwilę czas się zatrzymał, lub przynajmniej zwolnił. oddychaj pełną piersią, zanim wrócisz do betonowej dżungli XXI wieku.
Pozostaje już tylko kupić ostatnie pamiątki – polecamy zwłaszcza przyprawy i lokalne rękodzieło – no i zameldowanie się na pokładzie samolotu. Zostają piękne wspomnienia.
Sesja Q & A
Z czego zasłynęły najbardziej Moluki?
Wynika to z samej nazwy – Wyspy Korzenne. Gałka muszkatołowa, kwiat muszkatołowy i goździki występowały wyłącznie na tych terenach. Zdeterminowało to europejski ruch kolonialny w tym obszarze świata.
Jakie jest pochodzenie etniczne Moluków?
Były to pierwotne grupy etniczne posługujące się językiem melanezyjsko-austronezyjskim i papuaskim. Pod wpływem europejskiego kolonializmu napłynęło wiele innych grup kulturowych.
Jakim językiem mówi się na Wyspach Korzennych?
Jest to w głównej mierze język indonezyjski, a dokładnie jego odmiana Ambonese, w której widać nawet naleciałości niderlandzkie. W większych miastach spotkasz jednak osoby władające angielskim.
Czy Wyspy Korzenne są bezpieczne dla turysty?
Wyspy Korzenne (Moluki) są uważane za stosunkowo bezpieczne dla turystów, choć rzadko odwiedzane i wymagające, ze względu na trudności komunikacyjne. Podróżnicy powinni zachować podstawowe środki ostrożności.
Kiedy najlepiej odwiedzić Moluki?
Najlepszy czas na odwiedzenie Moluków to okres od października do kwietnia, kiedy panuje tam pora sucha, zapewniająca słoneczną pogodę i spokojne morze.