Wycieczka do Nowego Orleanu, miejsca w którym narodził się jazz

„Do You Know What It Means to Miss New Orleans” – to absolutny klasyk jazzowy, w którym Louis Armstrong śpiewa o tęsknocie za atmosferą miasta, zapachem magnolii i mchem na drzewach. Opiewa „światło księżyca nad zatoką (oraz) kreolską melodię co w powietrzu faluje”. Do radosnego życia w latach rozkwitu miasta nawiązywała też inna piosenka tego artysty – „Way Down Yonder in New Orleans”. Armstrong jest z pewnością najbardziej znanym obywatelem Nowego Orleanu, tutaj się urodził i tam szlifował od najmłodszych lat sztukę gry na trąbce. Jazz narodził się jednak jeszcze wcześniej. Dzisiaj amerykańska miejscowość to żywy pomnik fuzji kilku kultur: afrykańskich rytmów, europejskiej harmonii, bluesa i ragtime’u. Z pewnością warto się wybrać w ten urokliwy zakątek Stanów Zjednoczonych nie tylko z uwagi na nostalgię za minionymi czasami.

  • „The Big Easy” to jedno z najbardziej unikalnych miast w USA, które przyciąga turystów swoją wielokulturową atmosferą, historią i energią. No i jest sporo do zobaczenia: Dzielnica Francuska, Bourbon Street, muzeum Louisa Armstronga…;
  • możesz ponadto wybrać klasyczny parowiec Natchez lub odnowiony statek City of New Orleans, oferujące wieczorne rejsy z jazzem i kolacją – szczegóły w artykule;
  • nasz przewodnik po Nowym Orleanie nie byłby pełny bez podania najlepszych restauracji w mieście i sprawdzonych miejsc noclegowych.

Nowy Orlean – gdzie się znajduje, jak tam dotrzeć z Europy

położenie miasta na interaktywnej mapie: kliknij tutaj

Tym razem Twoim celem będzie południe Stanów Zjednoczonych, a dokładniej stan Luizjana. Jest to największa metropolia w tej części USA, ponieważ powierzchnia Nowego Orleanu sięga 907 kilometrów kwadratowych. Na stałe miasto zamieszkuje około 370 000 osób.

Najłatwiejszym sposobem dotarcia z Europy do Nowego Orleanu (MSY) jest lot z jedną przesiadką w dużym hubie amerykańskim (np. Atlanta, Nowy Jork, Chicago) lub europejskim (np. Londyn, Frankfurt, Paryż). Najwygodniejsze połączenia oferują przewoźnicy tacy jak Delta, United, American Airlines czy Lufthansa. Z przesiadkami, całkowity czas podróży wynosi zazwyczaj około 15–18 godzin. Bilety warto rezerwować z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Ostatecznym celem będzie zaś zawsze Louis Armstrong New Orleans International Airport (MSY). Lotnisko znajduje się około 20 kilometrów od centrum miasta (Dzielnicy Francuskiej). Podróż samochodem lub taksówką trwa zazwyczaj około 30 minut, w zależności od natężenia ruchu.

New Orleans map, Louisiana, USA. Close up of New Orleans map with red pin.
Nowy Orlean na mapie, licencja: shutterstock/By PredragLasica

Dokumenty podróży podczas wyjazdu do Nowego Orleanu

Jako obywatel kraju europejskiego (np. Polski) należącego do programu ruchu bezwizowego, aby polecieć do Nowego Orleanu w celach turystycznych lub biznesowych na okres do 90 dni, potrzebujesz następujących dokumentów i waluty:

  • Ważny paszport biometryczny (e-paszport): musi on posiadać chip elektroniczny (symbol na okładce). Musi być również ważny co najmniej przez okres pobytu w USA, a zalecane jest, aby przekraczał datę powrotu o co najmniej jeden dzień;
  • Autoryzacja ESTA (Electronic System for Travel Authorization): to elektroniczne zezwolenie na wjazd. Należy je uzyskać przez oficjalną stronę cbp.dhs.gov najpóźniej 72 godziny przed wylotem. ESTA jest ważna przez dwa lata lub do daty ważności paszportu;
  • Bilet powrotny lub bilet w dalszą podróż: należy udowodnić zamiar opuszczenia USA w ciągu 90 dni;
  • Ubezpieczenie turystyczne: nie jest ono formalnie wymagane do wjazdu, ale jest absolutnie niezbędne ze względu na bardzo wysokie koszty leczenia w USA;
  • Waluta: warto mieć przy sobie dolary, ale powszechnie akceptowane są karty płatnicze (debetowe/kredytowe), zwłaszcza w tak dużych miastach jak właśnie Nowy Orlean.

Historia jazzem pisana, czyli dzieje Nowego Orleanu

Nowy Orlean nazywany jest nieoficjalnie „Big Easy”, głównie ze względu na swój relaksacyjny, niespieszny styl życia, wolny od stresu i pogoni za kasą, co kontrastuje znacznie z szybkim tempem życia w dużych metropoliach, takich jak Nowy Jork („Big Apple”). Jak wyglądała w skrócie historia tego miasta i jaką rolę w jego rozwoju odegrała (nomen omen) muzyka jazzowa?

Początki amerykańskiego Nowego Orleanu

Miasto zostało założone przez francuskiego gubernatora Jean-Baptiste’a Le Moyne de Bienville’a około roku 1718 i nazwane tak na cześć księcia Filipa II Burbona-Orleańskiego. Nowy Orlean szybko stał się stolicą francuskiej kolonii Luizjana, strategicznie położoną nad rzeką Mississippi.  W wyniku wojny siedmioletniej (1756-1763) miasto przeszło na krótko pod panowanie hiszpańskie, co wpłynęło na architekturę – pożary zmusiły do odbudowy w stylu hiszpańskim.

Wszystko zaczęło się na dobre w 1803 roku, kiedy to Stany Zjednoczone kupiły Luizjanę od Francji (samego Napoleona) w 1803 roku za 15 milionów dolarów. Zwiększyło to wówczas ponad dwukrotnie powierzchnię młodego państwa. Terytorium Luizjany obejmowało części Alberty i Saskatchewan, a także prawie jedną czwartą współczesnego USA. Naturalnie, Nowy Orlean stał się na starcie jednym z głównych miast kraju.

Ciekawą charakterologię miasta nakreślił w połowie XIX wieku Amerykanin Frederick Law Olmsted: „Wątpię, czy istnieje na świecie miasto, którego ludność byłaby tak podzielona w swoim pochodzeniu lub gdzie istniałoby tak duże zróżnicowanie gustów, zwyczajów, obyczajów i zasad moralnych obywateli. Daje (to) również większe pole do popisu dla indywidualnej przedsiębiorczości, smaku, geniuszu i sumienia; tak że nigdzie wyższe cechy człowieka – przejawiające się w hojności, gościnności, życzliwości i odwadze – nie są lepiej rozwinięte…”

Zwiedzanie Wycieczka bryczką i typowy budynek z balkonami i kolumnami na ulicy Dzielnicy Francuskiej, Nowy Orlean, Luizjana
Zwiedzanie Wycieczka bryczką i typowy historyczny budynek z balkonami i kolumnami w Dzielnicy Francuskiej, Nowy Orlean, Luizjana, licencja: shutterstock/By Delpixel

Muzyka jazzowa tarczą Nowego Orleanu

W XVIII i XIX wieku Crescent City, jak je nazywano ze względu na zakrzywienie rzeki Missisipi otaczającej miasto, tętniło od rana do wieczora muzyką. Stanowiła ona bowiem psychologiczną tarczę przed powodziami, pożarami, epidemiami i zamieszkami rasowymi, które naznaczyły historię Nowego Orleanu. Muzyka dawała pretekst do zapomnienia lub bodziec do przezwyciężenia problemów niesionych zarówno przez naturę, jak i społeczeństwo. Jazz stał się tutaj najbardziej oryginalną formą wypowiedzi, a jednocześnie swoistym synonimem Nowego Orleanu.

Jeśli istnieje jedno konkretne miejsce, w którym można doszukiwać się korzeni jazzu, to jest nim Congo Square, gdzie niewolnikom pozwalano tańczyć i wyrażać siebie. To właśnie tam narodziła się mieszanka kulturowa, która do dziś stanowi podstawę amerykańskiej muzyki popularnej. Różnorodne formy ekspresji niewolników, zakorzenione w Afryce, przeplatały się z Nowym Światem. Pierwszym zaś rodowitym mieszkańcem Nowego Orleanu, którego można uznać za protoplastę jazzu, był klarnecista i… fryzjer Buddy Bolden. Choć nie znał zapisu nutowego, to potrafił bezbłędnie zagrać każdą zasłyszaną melodię. Muzykę ragtime ze szczypta bluesa zrewolucjonizował do poziomu improwizowanego jazzu. Sam podkreślał ponadto, że jednym ze sposobów słuchania klasycznego nowoorleańskiego jazzu jest wyobrażenie sobie złożoności melodii jako reprezentacji wielojęzycznych społeczności miasta.

Jazz I połowy XX wieku i epoka Louisa Armstronga

Kolejnym miejscem, który od początku zapłonął jazzową melodią była dzielnica Storyville, dość powszechnie uznawana wtedy za miejsce rozpusty. Wielu miejscowych muzyków znajdowało tam zatrudnienie w szemranych knajpkach. W nowoorleańskiej dzielnicy „czerwonych latarni” życie kwitło na całego, ale tylko do roku 1917. Miejsce zostało literalnie zamknięte, a jego charakter szybko się zmienił. Podobno zbyt wielu żołnierzy trafiających tutaj na przepustkę z frontów I wojny światowej nie wróciło na pole walki. Być może to tylko legenda, ale zbiegło się to z dużą migracją Afroamerykanów z Południa na północ. Tym samym, w ciągu zaledwie kilku lat, wielu głównych graczy jazzowych przeniosło się do miasta Chicago.

Louis Armstrong statue in Louis Armstrong Park in New Orleans Louisiana USA
Pomnik Louisa Armstronga w parku jego imienia, Nowy Orlean, licencja: shutterstock/By DnDavis

W Nowym Orleanie powstała więc jazzowa próżnia, ale tylko do czasu. Muzyczną lukę szybko wypełnił młodziutki trębacz, Louis Armstrong, urodzony na miejscu w 1901 roku. Koniec końców i on zostawił rodzinne miasto za sobą, ale na stałe zapisał się w dziejach nowoorleańskiego jazzu. W latach 40-tych XX wieku Crescent City stało się prawdziwą mekką dla fanów gatunku. Nadal istniał również stały napływ pierwszorzędnych muzyków jazzowych, którzy pochodzili z Nowego Orleanu i uczestniczyli we wszystkich aktualnych nurtach muzycznych rozwijających się w Kansas, Los Angeles i Nowym Jorku. Podajmy tutaj tylko kilka nazwisk: saksofonista tenorowy Lester Young, perkusista Ornette’a Colemana Ed Blackwell, a w ostatnich latach trębacz i kompozytor Wynton Marsalis.

Miasto podarowało światu ogromny dar – muzykę jazzową. A swoistym symbolem stał się trębacz Kermit Ruffins, który był jednym z pierwszych muzyków, którzy wrócili do miasta po huraganie Katrina (2005) i zaczęli grać, by podnieść ludzi na duchu…

Najlepsze hotele w Nowym Orleanie

Specjalnie dla Ciebie wybraliśmy kilka sprawdzonych opcji noclegowych w mieście Nowy Orlean. Wszystkie nasze propozycje zarezerwujesz z wyprzedzeniem na popularnym portalu internetowym Booking.com.

The Roosevelt Hotel New Orleans – Waldorf Astoria Hotels & Resorts – zabukuj tutaj!

adres: 130 Roosevelt Way, Centralna Dzielnica Biznesowa, Nowy Orlean, LA 70112, Stany Zjednoczone Ameryki

Zaczynamy od najwyższej półki cenowej i jednocześnie jednego z najbardziej luksusowych obiektów w Nowym Orleanie. W tym pięciogwiazdkowym, historycznym hotelu Louis Armstrong wielokrotnie występował, dokładnie w słynnej sali Blue Room. Obiekt regularnie organizuje wydarzenia poświęcone artyście, takie jak specjalne brunche z muzyką na żywo. Zadbano o świetną infrastrukturę dla gości: odkryty basen, nowoczesne spa z centrum odnowy biologicznej oraz 2 restauracje i bar na dachu. Pokoje w hotelu oferują stylowy wystrój i luksusowe udogodnienia. Nawet w łazience znajduje się 14-calowy telewizor, a każdy apartament wyposażony jest w minibar. 15 minut spacerem od rejsów po rzece Missisipi i Dzielnicy Francuskiej.

The Royal Sonesta New Orleans – zabukuj tutaj!

adres: 300 Bourbon Street, French Quarter (Vieux Carré), Nowy Orlean, LA 70130, Stany Zjednoczone Ameryki

Miejsce , które na pewno zachwyci wszystkich fanów muzyki jazzowej. W tym pięciogwiazdkowym hotelu mieści się wszak  jeden z najlepszych klubów jazzowych w mieście – The Jazz Playhouse, zlokalizowany na poziomie lobby. Obiekt jest uznawany za jeden z najbardziej stylowych punktów na muzycznej mapie Bourbon Street. Bardzo wiele opcji zakwaterowania na pokładzie. Hotel urządzony jest w nowoczesnym stylu i oferuje kilka restauracji na miejscu, bar oraz odkryty basen. Do dyspozycji Gości jest także centrum fitness i centrum biznesowe. Hotelowy konsjerż służy pomocą w takich sprawach, jak wypożyczenie samochodu. Katedra św. Ludwika i plac Jackson Square znajdują się w odległości 10 minut spacerem od hotelu.

Louis Park Hotel – zabukuj tutaj!

adres: 1129 St Philip St, Nowy Orlean, LA 70116, Stany Zjednoczone Ameryki

Butikowy hotel czterogwiazdkowy położony w historycznej dzielnicy Treme, zaledwie kilka kroków od Parku Louisa Armstronga. Każdy z jego 11 pensjonatów nawiązuje do korzeni jazzu – apartamenty nazwane na cześć muzyka z Nowego Orleanu Kinga Olivera czy rodziny miejscowych trębaczy Marsalisów. Pokoje w obiekcie wyposażono w klimatyzację, telewizor z płaskim ekranem z dostępem do kanałów kablowych oraz sejf. Wszystkie mają dostęp do prywatnej łazienki z prysznicem. Z niektórych roztacza się widok na piękny ogród. Na zmotoryzowanych czeka prywatny parking samochodowy.

Hotel St. Pierre French Quarter – zabukuj tutaj!

adres: 911 Burgundy Street, French Quarter (Vieux Carré), Nowy Orlean, LA 70116, Stany Zjednoczone Ameryki

Również i tutaj wszystko się kojarzy z jazzem i Louisem Armstrongiem! Ten trzygwiazdkowy hotel znajduje się w centrum Dzielnicy Francuskiej, która była świadkiem eksplozji tego gatunku muzycznego. Zabytkowy kompleks mieścił zresztą w przeszłości pierwsze na świecie Muzeum Jazzu. Sam Louis Armstrong bywał tutaj gościem, gdy budynek funkcjonował jeszcze jako Crossbeam Hotel. Niedaleko jest słynna Bourbon Street i miejski park imienia słynnego muzyka. W środku obiektu wiele opcji zakwaterowania, 2 baseny oraz prywatny parking samochodowy. Warto podpytać personel hotelu o atrakcje w pobliżu. Na miejscu można również skorzystać z bankomatu.

India House Hostel – zabukuj tutaj!

adres: 124 South Lopez Street, Nowy Orlean, LA 70119, Stany Zjednoczone Ameryki

Zgodnie z niepisaną tradycją naszych artykułów, dodajemy jeszcze propozycję noclegu dla turystów podróżujących bardziej budżetowo. Oto ładny, klimatyczny hostel położony w śródmieściu Nowego Orleanu. Na miejscu jest nawet odkryty basen i restauracja. Goście mogą sobie przygotować samodzielnie posiłki we w pełni wyposażonej wspólnej kuchni. I co może najważniejsze, na dziedzińcu odbywają się cotygodniowe wydarzenia i występy muzyczne lokalnych artystów. Miłym dodatkiem jest bezpłatny parking samochodowy.

Najlepsze restauracje w Nowym Orleanie

Podobnie jak w przypadku kultury i architektury, kuchnia Nowego Orleanu jest naznaczona dużymi wpływami francuskimi, hiszpańskimi, afrykańskimi i karaibskimi. Dzięki temu na talerze wjeżdża istna fuzja smakowa, oparta przede wszystkim na „świętej trójcy” (cebula-seler-papryka) i lokalnych owocach morza z Zatoki Perskiej.

W restauracjach poza betonowym menu znanym z innych amerykańskich miast, można natknąć się na wyjątkowe przepisy. Przykładem może być kiełbasa z faszerowanego aligatora lub sernik krewetkowy w sosie z raków. Dla wegan hitem okaże się z pewnością liściaste, zielone gumbo, zwyczajowo bezmięsne. A gdzie spróbować wyjątkowych potraw? Oto trzy z wielu przybytków, które warto odwiedzić.

We Francuskiej Dzielnicy status kultowego zdobyła już dawno restauracja Brennan’s. Miejsce słynie z wyjątkowo przyrządzonych ostryg i krabów, a na przystawkę poleca się banany foster. Niedaleko, tuż nad rzeką Missisipi, znajduje się urokliwa kawiarnia o nazwie Café Du Monde Riverwalk. Polecamy tamtejszą kawę i pączki.

Kuchnia Cajun to wyrazista, wiejska kuchnia z Luizjany, łącząca francuskie tradycje z lokalnymi produktami z terenów podmokłych (bayou). Reprezentacyjny w tym temacie jest lokal Cochon Restaurant. To właśnie tutaj można sobie zamówić… aligatora na talerzu! Na deser poleca się natomiast cytrynowy placek z maślanki.

Dzień 1: Serce miasta – stara dzielnica French Quarter

położenie dzielnicy na mapie miasta: kliknij tutaj

Granicę Dzielnicy Francuskiej faktycznie wyznacza prawie symetryczny kwadrat. To historyczne centrum miasta, które słynie z nocnych klubów i kolorowych budynków z wymyślnymi balkonami. Właśnie tutaj warto rozpocząć zwiedzanie Nowego Orleanu. Zaciszne uliczki prowadzą na targowisko z francuskimi pamiątkami i rękodziełem.

Centralnym punktem tej dzielnicy jest Jackson Square z katedrą św. Ludwika. Jest to najstarsza tego typu budowla w USA. Miejsce spotkań artystów i (uwaga) wróżbitów. Okazała świątynia z XVII wieku jest zwieńczona pięknymi iglicami. W środku można zaś podziwiać niesamowite witraże i malowane sklepienie.

Katedra św. Ludwika na placu Jacksona, Nowy Orlean, Luizjana, USA
Katedra św. Ludwika na placu Jacksona, Nowy Orlean, Luizjana, USA, licencja: shutterstock/By Randy Pr

Czy wiesz, że Nowy Orlean jest uważany za jedno z najbardziej „nawiedzonych” miast w USA? W Dzielnicy Francuskiej zobaczysz między innymi Dom LaLaurie, uważany za najbardziej nawiedzony dom w mieście, a naznaczony makabrycznymi wydarzeniami z XIX wieku. Madame LaLaurie była w damą do towarzystwa i jednocześnie handlarką niewolników. 10 kwietnia 1834 roku w jej rezydencji wybuchł pożar, a duchy zmarłych do dzisiaj nawiedzają miejsce.

Całkiem niedaleko znajduje się też sklep z dewocjonaliami – Marie Laveau’s House Of Voodoo. Sama Marie była miejscową „królową voodoo”. Naprawdę, wiele historycznych rezydencji i hoteli w tej części miasta słynie z upiornych zjawisk.

Uwaga – wycieczka dla Ciebie! Poznaj nawiedzoną Dzielnicę Francuską podczas upiornej wycieczki z przewodnikiem. Atrakcję zarezerwujesz pod tym adresem internetowym.

Haunted mansion in the French Quarter New Orleans
Nawiedzony Dom LaLaurie w Dzielnicy Francuskiej, Nowy Orlean, licencja: shutterstock/By DMBrooks

Dzień 2: Śladami jazzu i historii, najważniejsze atrakcje miasta

Nowy Orlean to miasto o wyjątkowej duszy — mieszanka kultur francuskiej, hiszpańskiej i afroamerykańskiej, gdzie muzyka dosłownie unosi się w powietrzu.

Dwie kultowe ulice: Bourbon Street & Basin Street

Kolejnym miejscem „must see” jest w Dzielnicy Francuskiej ulica Bourbon Street. To centrum nocnego życia, pełne barów, muzyki na żywo i neonów – prawdziwa ikona miasta. Aż 13 bloków historycznej architektury (zwróć uwagę na hiszpańskie budynki z zielonymi patio), idealne na klimatyczny spacer. Na tej ulicy znajduje się ponadto Maison Bourbon Jazz Club, słynny pub gdzie grają tradycyjny jazz made in Nowy Orlean. Kultowe miejsca z tej części Nowego Orleanu uwiecznił w swojej piosence „Moon over Bourbon Street” (1986) brytyjski piosenkarz Sting.

„Basin Street Blues” to natomiast piosenka Louisa Armstronga, zatytułowana na cześć słynnej ulicy Basin Street w Nowym Orleanie. To centrum dawnej dzielnicy rozrywki (czerwonych latarń także) Storyville. Tutaj najsilniej biło kiedyś serce rodzącej się muzyki jazzowej. Dziś jest to przede wszystkim centrum turystyczne i punkt startowy do zwiedzania historycznych cmentarzy oraz dzielnicy Tremé. Możesz tu zobaczyć darmowe wystawy dotyczące jazzu, stare studia nagraniowe, a także interaktywną mapę powodzi po huraganie Katrina, który zniszczył dużą część okolicy w 2005 roku.

Scene from French Quarter,  New Orleans
Kultowa Bourbon Street, licencja: shutterstock/By thegoodsamariter

Park Luisa Armstronga

Niedaleko Basin Street mieści się park miejski – Louis Armstrong Park. Jeżeli ktoś uwielbia jazz i słynnego trębacza, to właśnie tutaj może zobaczyć jego pomniki i zrobić pamiątkowe fotki. Sam teren zielony jest pięknie utrzymany i świetnie wpisuje się w słowa piosenki pana Louisa „What a wonderfoul world”. Historyczne miejsce wewnątrz parku, zwane Congo Square, to okolica, gdzie w niedziele gromadzili się niewolnicy, by tańczyć i grać muzykę, co dało początek jazzowi…

Louis Armstrong (1901-1971) był jednym z najważniejszych amerykańskich trębaczy jazzowych i wokalistą, który przeniósł jazz z improwizacji zbiorowej na solowe wirtuozerie. Nazywany „Satchmo” lub „Pops”, wyrósł z biedy w Nowym Orleanie i osiągnął międzynarodową sławę, przekształcając muzykę popularną swoim charakterystycznym, chropawym głosem i scatem.

A skoro już o piosenkach związanych z Nowym Orleanem mowa… „When the Saints Go Marching In” to co prawda hymn religijny, ale dzięki Armstrongowi stał się nieoficjalnym hymnem Nowego Orleanu i tamtejszej kultury kolorowych parad ulicznych. Chodzi tutaj zwłaszcza o Mardi Gras – huczny, trwający od Trzech Króli do Środy Popielcowej (kulminacja w „Tłusty Wtorek”) karnawał, słynący z ulicznych pochodów, kolorowych platform, bali maskowych i rzucania koralikami. To najsłynniejsza amerykańska celebracja, łącząca francuskie tradycje z muzyką jazzową, barwnymi strojami i beztroską zabawą na ulicach.

I jeszcze jedno. Śladami muzyki jazzowej warto wrócić jeszcze na chwilę do Dzielnicy Francuskiej. Znajduje się tam bowiem bardzo fajne New Orleans Jazz Museum, umiejscowione w budynku starej mennicy. Czynne jest codziennie od 9:00 do 16:00, a w środku można zobaczyć stare instrumenty i interaktywne prezentacje oraz posłuchać oryginalnych nagrań sprzed 100 lat.

a gorgeous spring landscape at Louis Armstrong Park with lush green trees, plants and grass, a lake and powerful  clouds at sunset in New Orleans Louisiana USA
Louis Armstrong Park, licencja: shutterstock/By Marcus E Jones

Dzień 3: Przyroda i kultura Luizjany – wycieczki z Nowego Orleanu

Okazuje się, że Nowy Orlean jest również świetną bazą wypadową do podziwiania natury Luizjany. Tę charakteryzują przede wszystkim tereny podmokłe, determinowane przez wpływy rzeki Missisipi. Nie brakuje tutaj rozległych bagnisk, mokradeł i wolno płynących strumieni. Nic przy tym dziwnego, że bogato wystrzeliła też w rejonie „Big Easy” zielona szata roślinna. Gęsto zalesione obszary wodne stanowią unikalny ekosystem, a lasy cyprysowe często porośnięte są fotogenicznym hiszpańskim mchem . Luizjana to również królestwo aligatorów amerykańskich, żółwi, licznych gatunków węży oraz komarów (tak, na to trzeba się absolutnie przygotować…). Stan ten jest ponadto znany z bogactwa ptactwa, co odzwierciedla nawet jego nieformalny przydomek – „Stan Pelikana”.

Z samego miasta organizowane są często wycieczki na bagna (tzw. swamp tour) wokół rzeki Mississippi. Stwarza to wyjątkową okazję do zobaczenia aligatorów w ich naturalnym środowisku. Cóż, niektórzy nie omieszkają później spróbować aligatora na talerzu…

Uwaga – wycieczka dla Ciebie! A co powiesz na klimatyczny rejs po rzece Missisipi historycznym parowcem Natchez? Podczas wycieczki przeniesiesz się w czasie, a czas umili lunch na pokładzie złożony z kreolskich przysmaków. No i może zobaczyć na żywo i w kolorze aligatora?! Atrakcję zarezerwujesz pod tym adresem internetowym.

bayou of mississippi river delta region in jean lafitte national park near new orleans louisiana
Delta Missisipi koło Nowego Orleanu, licencja: shutterstock/By Joe Ferrer

Dzień 4: Wizyta na cmentarzu, muzeum wojny i relaks

Ostatni dzień w mieście to powinien być chillout od gwaru i muzyki jazzowej. Nie ma lepszego miejsca, aby się wyciszyć w tej metropolii niż miejski cmentarz. Miejsce to wyjątkowe, bardzo naznaczone historią.

Na St. Louis Cemetery No. 1 zobaczyć wyjątkowe naziemne grobowce, które chronią zmarłych przed wysokimi wodami gruntowymi. Cmentarz ten został założony w 1789 roku, jest zatem najstarszym czynnym cmentarzem w Nowym Orleanie. Pochowana jest tu sama królowa voodoo Marie Laveau, o której już mogłaś/mogłeś przeczytać w naszym przewodniku. Do zwiedzania (codziennie od 9:00 do 16:00) potrzebna jest jednak usługa licencjonowanego przewodnika i bilet – około 30 dolarów. Na specjalne zamówienie są organizowane nocne zwiedzania…

Miłośników historii na pewno zainteresuje wizyta w najlepszym muzeum wojny światowej w Stanach Zjednoczonych. To znajduje się właśnie w Nowym Orleanie, a mowa o National WWII Museum. W kilku budynkach można podziwiać między innymi: samoloty z epoki, interaktywne wnętrze łodzi podwodnej (niesamowita sprawa) oraz filmy w kinie 4D. Na parterze znajduje się przytulna kafeteria. Placówka zaprasza codziennie od 9:00 do 17:00. Bilety kosztują około 35 dolarów.

Dopełnieniem dnia niechaj będzie spacer po Garden District. To dzielnica słynąca z wielu pięknych, historycznych willi i dębów. W okolicy butiki i sklepy z antykami sąsiadują z eleganckimi restauracjami i lokalnymi barami. Wszak nie samym jazzem turysta w Nowym Orleanie żyje…

Last but not least, możesz się jeszcze przejechać najstarszą linią tramwajową na świecie – St. Charles Avenue line, która powstała w 1835 roku, Pozwala to na stylowe zwiedzanie miasta. Bilet kosztuje nieco ponad 1 dolara. Warto!

The St. Louis Cemetery No.1 in New Orleans, Louisiana, USA
St. Louis Cemetery No.1, New Orleans, Louisiana, USA, licencja: shutterstock/By Wirestock Creators

Dzień 5: Pożegnanie z Nowym Orleanem

A jakie pamiątki przywieźć z Nowego Orleanu? Smakosze powinni celować w wyśmienitą kawę z cykorią oraz mix do beignetów ze sklepiku Cafe du Monde. Fani niesamowitości chętnie zapolują na lokalne rękodzieło w postaci oryginalnych (może nawet przeklętych) laleczek voodoo z opisanego w artykule sklepu Marie Leveau. No i oczywiście nie można zapomnieć o bibelotach związanych z muzyką jazzowa oraz Luisem Armstrongiem.

Wizyta w Nowym Orleanie na długo zostanie w pamięci. Niesamowity koktajl smaków, barw i dźwięków…

Sesja Q & A

Z czego znany jest Nowy Orlean?

Tutaj na pierwszym miejscu może się pojawić tylko jedno słowo – jazz. A poza tym w Nowym Orleanie można zobaczyć dużo zabytkowych budowli na przykład w Dzielnicy Francuskiej, cieszyć się wielokulturową kuchnią oraz przepłynąć się statkiem po rzece Missisipi.

Jakie języki usłyszysz na ulicach Nowego Orleanu?

Przeważa język angielski, ale w wielu miejscach usłyszysz także język francuski.

Co się stało w Nowym Orleanie?

Poza tym, że urodził się tutaj słynny trębacz i wokalista jazzowy Louis Armstrong, miasto nawiedził katastrofalny huragan Katrina w 2005 roku. Ponad 80% obszaru miasta zostało wówczas zalane, miejscami aż do wysokości 6 metrów.

Co zjesz w Nowym Orleanie?

Na pewno warto zatopić zęby w lokalnych pączkach, zwanych beignet. Furorę robią wśród turystów także raki i aligatory. Miejscowa kuchnia kreolska słynie zaś z takich dań jak gumbo.

Czy Nowy Orlean jest bezpieczny do odwiedzenia?

Nowy Orlean jest uważany za miasto bezpieczne dla turystów. Zwłaszcza w chętnie odwiedzanych dzielnicach: Dzielnica Francuska, Ulica Bourbon, Ulica Canal…

Ile dni przeznaczyć na zwiedzanie Nowego Orleanu?

Przedstawiony powyżej plan jest obliczony na 4-5 dni i jest to czas w sam raz na poznanie największych atrakcji miasta.

Kiedy najlepiej odwiedzić Nowy Orlean?

Najlepszy czas na wizytę to okres między lutym i majem, zwłaszcza podczas karnawału Mardi Gras – szczegóły w artykule. Sezon huraganowy w Nowym Orleanie (i ogólnie na Atlantyku) trwa oficjalnie od 1 czerwca do 30 listopada.

Poprzedni

Salt Lake City i Wielkie Jezioro Słone, przewodnik

Szanghaj – odwiedź gospodarcze i finansowe centrum Chin

Następny

Dodaj komentarz