W tekście na temat Senegalu obiecaliśmy, że zaprosimy Cię również do najmniejszego kraju Afryki. Co prawda to Seszele dzierżą ten tytuł (zaledwie 455 km2), ale tutaj mamy na myśli państwo leżące na stałym, afrykańskim lądzie. Jest nim Gambia. Mimo powierzchni około 11 300 km2, ma do zaoferowania wspaniałe atrakcje. Jak powiedział znany, wychowany w Afryce, podróżnik, przewodnik i fotoreporter – Dominik Skurzak: „to ciekawa kraina, w której czuć nieskażoną zachodnią cywilizacją, prawdziwą i metafizyczną Afrykę. Gdzie oddycha się pierwotną wolnością”. Dodajmy jeszcze, że jej inna nazwa to „Uśmiechnięte Wybrzeże Afryki”. Nic więc dziwnego, że wycieczka do Gambii jest tak często wybierana w ostatnich latach także przez polskich turystów. Co ich najbardziej przyciąga? Okazuje się, że:
- Gambia ma jedne z najpiękniejszych plaż na świecie. Słowa te nie są żadną przesadą. Kiedy tutaj przybędziesz, to samemu potwierdzisz, że wzdłuż linii brzegowej o długości 80 km, jest wiele takich miejsc. Piaszczystych. Słonecznych. Rodzinnych. Znajdujących się nad Oceanem Atlantyckim;
- Nie tylko dzięki plażom wycieczka do Gambii będzie jak przekroczenie wrót do raju (lub bramy do czarnej i magicznej Afryki). Jako turysta z Europy odkryjesz bowiem coś jeszcze, co sprawia, że ten mały kraj zasługuje na miano doskonałej destynacji. Mowa o bogatej faunie i florze – rezerwatach będących domami licznych ptaków czy lasach namorzynowych i sawannach, gdzie poza trawami rosną akacje i baobaby;
- W kraju tym, mimo biedy (bose dzieci to typowy widok, szczególnie w wioskach położonych w głębi lądu), ludzie są przyjaźni, rozmowni i na swój sposób szczęśliwi;
- Państwo to może pochwalić się również unikalnymi zabytkami oraz kulturą tak bardzo związaną z afrykańskim dziedzictwem.
Nie pozostaje nam nic innego, jak opisać najlepsze atrakcje, których doświadczysz, decydując się na wakacje w Gambii. Czy przekonamy Cię, abyś właśnie tam spędził swój wymarzony urlop? Wierzymy, że tak!
Jak znaleźć Gambię na mapie?
Na wstępie poinformowaliśmy, że przed Tobą wycieczka do Gambii, czyli najmniejszego kraju w Afryce. Jeżeli przeczytałeś już nasz przewodnik na temat Senegalu, to mniej więcej wiesz, gdzie znajduje się Gambia. Ale raz jeszcze i bardziej dokładnie wyjaśnimy, że to państwo (dawna kolonia brytyjska) otoczone jest aż z trzech stron wspomnianym Senegalem. Jak to możliwe? Po prostu jest to wąski 400-kilometrowy pas ziemi Afryki Zachodniej wciśnięty między obszary swojej większej sąsiadki. Oczywiście z zachodnim dostępem do oceanu, do którego wpada rzeka o tej samej nazwie, co opisywany przez nas kraj.
Przybliżając mapę (za pomocą lupy albo odpowiedniego przycisku w przypadku google maps), zauważysz, że rzeka ta ma długość 1200 km i płynie przez całą Gambię. Mieszkańcy żyją więc w dolinie, szerokiej na prawie 50 kilometrów, w wielu w osadach w pobliżu rzeki. Ale i tak odwiedzisz przynajmniej dwa ważne miasta, aby przebywać z Gambijczykami: stolicę, czyli Bandżul i największą aglomerację, wyglądającą jak spory bazar z niskimi budynkami – Serrekundę (20 km w kierunku zachodnim od stolicy). W naszym tekście opiszemy w skrócie pierwsze z tych miast.

Dlaczego Gambia to „Kraina uśmiechu”?
Wiemy, skąd wzięła się nazwa tego zachodnioafrykańskiego państwa. Od rzeki. A co z określeniem „Kraina uśmiechu” albo „Uśmiechnięte wybrzeże”? Bo mimo tego, że ludzie nie mają za wiele pieniędzy (utrzymują się głównie z rolnictwa, szczególnie uprawy i eksportu orzeszków ziemnych), to ciągle się szeroko uśmiechają, kiedy widzą spacerującego turystę. Radosne i zaciekawione dzieci krzyczą „Tubaba!” („biały człowiek!”). Osoby robiące zakupy, kobiety wywieszające pranie czy kierowcy taksówek i mini-busów (tzw. bush taxi albo gelli-gelli), prezentujących swoje uzębienie (na ogół śnieżnobiałe, choć nie zawsze), też okazują serdeczność. Możesz zatem poczuć się jak w najszczęśliwszym miejscu. Tym bardziej że wszyscy witają Cię w języku angielskim albo pytają jak się masz.

Nie jest to żaden fake smile, jak w pewnym horrorze, w którym dziwnie pozytywny wyraz twarzy miały… demony. W Gambii „usta w kształcie banana” to szczerość i dowód gościnności. Co z tego, że na ulicach nie ma chodników, a większość mieszkańców chodzi w sandałach, skoro wokół jest kolorowo, przyjemnie i gwarno. A wszystko jest jakby na swoim miejscu, łącznie z pogodą (tak, to kraj z całorocznym latem!). Nie musisz martwić się o to, że ktoś codziennie będzie czyhał na Twój portfel (jedynie w dużym tłumie i mieście trzeba zachować ostrożność, ale ogólnie przestępczość jest niska w porównaniu z innymi afrykańskimi państwami). Wycieczka do Gambii to same dobre wrażenia!
Podróżujemy do Gambii
Wiesz już, kiedy wybrać się na wakacje do tego kraju, lecz pozostaje jeszcze kwestia związana z samą podróżą. Wydaje się, że chcąc przekroczyć granicę Gambii, najpierw należy przylecieć do Senegalu. I dopiero stamtąd przybyć do tego, najmniejszego państwa, znajdującego się na afrykańskim kontynencie. Nic bardziej mylnego. Okazuje się bowiem, że na pytanie…
Jak dostać się na teren Gambii?
Można odpowiedzieć krótko: wycieczka do Gambii rozpocznie się w Warszawie albo Krakowie, a ostatecznie zakończy na… lotnisku w gambijskiej stolicy. Zdziwiony? Zapewne tak, bo to dość nietypowe, by kraj o mikro powierzchni miał własny, Międzynarodowy Port Lotniczy. A jednak! Gambia może pochwalić się takim obiektem, funkcjonującym też pod nazwą Yundum. Co prawda nie polecisz bezpośrednio, przesiadając się raz albo dwa razy np. w Londynie, Frankfurcie, Paryżu czy Amsterdamie, ale podróż będzie komfortowa (powinieneś być również zadowolony z ceny biletu w dwie strony – okazyjnie ponad 2000 zł). Po wylądowaniu rozprostujesz nogi i udasz się na zwiedzanie Gambii, choć wcześniej zapukasz do jednego z hoteli, w którym będziesz mieć zabukowany pokój.
Podobnie jak w przypadku wycieczki do Senegalu, wycieczka do Gambii wymaga przygotowania odpowiednich (tych samych) dokumentów. O czym mowa? Mamy na myśli wizę oraz paszport. Zalecane (ale nie bezwzględnie obowiązkowe) jest też posiadanie dowodu potwierdzającego szczepienie przeciwko żółtej febrze i cholerze.
Warto wiedzieć: Jeśli nie zamierzasz zatrzymać się w Gambii na okres dłuższy niż 28 dni, to wiza nie będzie konieczna. Wtedy wystarczy paszport – ważny przynajmniej 6 miesięcy od planowanej daty opuszczenia Gambii. Musisz jednak dokonać opłaty lotniskowej w Bandżul (gotówką, 20 USD albo 20 euro).
Kiedy wycieczka do Gambii – najlepszy czas
Z racji swojego położenia, Gambia to kraj z dwiema porami roku: suchą oraz deszczową. Panuje tam klimat zwrotnikowy (subtropikalny suchy). A zatem jak zaplanować pobyt w tym afrykańskim raju? Najlepiej tak, aby cieszyć się z rewelacyjnych temperatur w przedziale: 24-30 stopnie Celsjusza i nie marudzić na zbyt wysoką wilgotność powietrza oraz intensywne opady deszczu. Takich idealnych warunków atmosferycznych możesz spodziewać się właśnie w porze suchej, czyli od listopada do maja!

W jaki sposób poruszać się po Gambii?
Kiedy już wysiądziesz z samolotu, to musisz jakoś dostać się do centrum stolicy. Banjul International Airport zbudowany jest 24 km na południe od Bandżulu, blisko miejscowości Yundum (stąd wspomniana wyżej, inna nazwa lotniska). Nie jest to duża odległość. Między poszczególnymi miejscowościami też nie będziesz pokonywał długich tras. Ale mimo to znalezienie odpowiedniego środka transportu okaże się niezbędne.
Przede wszystkim turyści mogą poruszać się mini-busami (gelli gelli), ale do wyboru mają także taksówki (w większych miastach) czy pojazdy znane jako „tanka tanka”. Publiczna komunikacja zbiorowa działa całkiem nieźle, mimo braku typowych przystanków (wysiadka na żądanie – wskazujemy, gdzie chcemy, aby kierowca się zatrzymał). Cena biletu (do kupienia u biletera w busie) zależy od tego, jaki odcinek zechcesz przejechać. Średnio będzie Cię to kosztować do 10 GMD (dalasi – waluta gambijska). Taksówka jest droższa (do 20 GMD).
Warto wiedzieć: Po rzece Gambia pływają promy. Możesz wsiąść na ich pokład, płacąc 50 GMD lub wynająć łódź. Polecamy jednak wypożyczenie auta (najlepiej terenowego, nieco droższego za 1000 GMD na dzień, z powodu stanu dróg w głębi kraju). Poruszając się na własną rękę, pamiętaj o tym, że jeden z… trzech mostów znajduje się w Farafenni (130 km na wschód od stolicy, tutaj jest też duży rynek, gdzie mieszkańcy Gambii mogą kupić wszystko).
Ile dni spędzić w Gambii?
Jeśli Twoim głównym celem jest wypoczynek na jednej z plaż i zwiedzania stolicy, to 7 dni okaże się wystarczające. Jednak wycieczka do Gambii będzie pełniejsza i bardziej fascynująca, gdy zdecydujesz się na dwutygodniowe wakacje. Wówczas lepiej poznasz cały kraj, łącznie z rezerwatami przyrody i jeszcze jednym miastem oraz wioską. Wtedy będziesz bardziej uśmiechnięty, widząc przed sobą cuda natury i wciąż pogodnych ludzi.
Trzy najlepsze hotele w Gambii
Mimo że to bardzo mały kraj i mógłbyś nocować tylko w jednym hotelu, z którego wszędzie bez problemu dojedziesz, to i tak wybraliśmy specjalnie dla Ciebie trzy miejsca, gdzie wyśpisz się na wygodnych łóżkach. Takich obiektów, czy raczej nieruchomości, na Booking.com nie jest dużo. Nie mają też wielu opinii. Ale jest kilka, które warto, a nawet trzeba polecać, ze względu na wysoką średnią ocen, komfort i przystępny koszt związanych z pobytem. Podobnie jak inni turyści przenocuj w pięciogwiazdkowym Coco Ocean Resort & Spa (14 km od lotniska i 1 km od plaży), gdzie są trzy baseny, bezpłatny parking, bar i restauracja, a najtańszy apartament na jedną noc dla dwóch osób kosztuje tylko 500 zł. My jednak proponujemy nocleg w tych poniższych hotelach o niemalże równym albo nieco uboższym standardzie:
Sukuta Nema Guest House – zabukuj tutaj
Adres: sukuta nema kombo north sukuta nema, Bandżul, Gambia



Ładny, pomalowany na biało, pensjonat (typu bungalow) w stolicy Gambii, znajdujący się raptem 8 km od lotniska i parku przyrodniczego Abuko Nature Reserve (jedna z atrakcji, którą z pewnością opiszemy). Poczujesz się w nim jak w domu. Położysz się na szerokim, pościelonym łóżku. Uśmiechniesz i obliżesz wargi, kiedy zjesz smaczne śniadanie albo obiad w restauracji. Pochwalisz też miłą obsługę i pracowników całodobowej recepcji. Czego chcieć więcej? Transferu lotniskowego? Jest taka opcja! Prywatnej łazienki z prysznicem? Jej też nie brakuje. Balkonu? W niektórych pokojach. We wszystkich jednak znajdziesz sejf i telewizor z płaskim ekranem. Co więcej, połączysz się z darmowym Wi-Fi, skorzystasz ze sprzętu do grillowania w ogrodzie i przechowasz bagaż w oddzielnym pomieszczeniu.
RoofTop Boutique Hotel Adults Only – zabukuj tutaj
Adres: Kerr Seringe, Serekunda, Gambia



Piękny hotel położony w mieście Serrekunda (istnieje też pisownia przez jedno r). Co Ci się tutaj spodoba? Przede wszystkim świetna lokalizacja (około 3 km od słynnej plaży Kololi i 1,5 km od Bijolo Forest Reserve)! To taka spokojna enklawa, jak słusznie stwierdził jeden z gości. Miejsce niezwykłe, gdzie zadbano o najdrobniejsze szczegóły. O to postarał się pomocny właściciel, który kusi turystów również dobrym stosunkiem jakości do ceny (np. pokój dwuosobowy Deluxe już za 414 zł!). Wypoczniesz tutaj również w ogrodzie, w patio i na tarasie z niezapomnianym widokiem na miasto. Personel pomoże Ci z wymianą waluty. Będziesz zaskoczony przestrzennym wnętrzem i dość szybkim bezprzewodowym Internetem. W szafie w pokoju bez problemu zmieścisz swoje ubrania. Obojętnie, którą opcję zakwaterowania wybierzesz, zawsze będziesz mógł skorzystać z lodówki i spróbować dobrego śniadania à la carte.
Gam Properties Guest House – zabukuj tutaj
Adres: Senegambia Highway, Kololi, Gambia



Wycieczka do Gambii będzie udana, jeśli przyjedziesz również do kurortu wypoczynkowego Kololi. To niewielka miejscowość, blisko Serekundy, zamieszkana przez 4,4 tysiące osób. Tutaj możesz np. zarezerwować klimatyzowany pokój jednoosobowy dla niepalących, z ogromnym łóżkiem i prywatną łazienką, w cenie… 87 zł (!). Zrobisz to w hotelu Gam Properties Guest House (1,6 km od Bijilo Beach). Mimo tak małych kosztów, będziesz mógł popływać w odkrytym basenie i zaparkować auto na parkingu (bez dodatkowych opłat). A to nie wszystko, bo czekają na Ciebie także inne udogodnienia. W obiekcie tym jest bowiem wspólny salon i kuchnia, a także duże telewizory z płaskim ekranem i darmowe Wi-Fi. Zostaniesz odebrany z lotniska znajdującego się 12 km dalej i przywieziony tutaj w ramach płatnego transferu.
Jak i kiedy powstała Gambia?
Przed snem, leżąc w jednym z powyżej opisanych hoteli, warto poczytać o historii tego maleńkiego państewka. Pierwsze wzmianki na temat obszaru, na którym znajduje się obecna Gambia, sięgają X wieku naszej ery! Wtedy właśnie pojawili się tutaj arabscy handlarze, aby sprzedawać złoto. Mieli komu, bo wówczas była to część bogatego królestwa Songhaj i Ghany.
Mieszkańcy żyli we względnym spokoju, aż do momentu, kiedy nastąpiła kolonizacja całej Senegambii. Regionu geograficznego i prowincji – połączonych terytoriów Senegalu i Gambii. Nie udało się to Portugalczykom w XV wieku. Zrobili to ostatecznie Anglicy i Francuzi. Toczyli spory, jednocześnie rozwijając niewolnictwo (mroczne karty historii, kilka milionów mężczyzna zakutych w kajdany do 1807 roku, gdy wreszcie zakazano tego haniebnego procederu). Na mocy traktatu wersalskiego pod koniec XVIII wieku podzielili między sobą Gambię i Senegal. Można powiedzieć, że oba te kraje są bardzo podobne, nie tylko z powodu grup etnicznych, ale historycznie wydzielone granice sprawiły, że są to jednak oddzielne państwa. Długo niestety musiały czekać na niepodległość, na wyjście spod administracyjnych rządów europejskich potęg. W przypadku Gambii stało się to w roku 1965 (pięć lat później niż w Senegalu).
Wydawało się, że z pierwszym prezydentem Dawdą Jawarą (będącym lekarzem) kolejne lata przyniosą dobrobyt. Okazało się jednak, że Jawar przejawiał poglądy autokratyczne i zaczął naruszać prawa człowieka. Chciano więc zakończyć jego długą kadencję. Najpierw na początku lat 80. ale bezskutecznie (wtedy powstała Konfederacja Senegambii, aby zjednoczyć i wzmocnić gospodarkę). Obalony został w 1994 roku w wyniku przewrotu wojskowego.
Gambia i jej najwspanialsze atrakcje turystyczne
Nie udajesz się jednak do tego kraju, aby tylko poznawać jego historię. Najważniejsze są atrakcje, dzięki którym wycieczka do Gambii to niezapomniane przeżycie. Część z nich zarezerwujesz w tym miejscu.

Najpiękniejsze plaże w Gambii
Pragniesz mieć równą, wakacyjną opaleniznę, którą pochwalisz się swoim znajomym? Przyleć do Gambii i skieruj swoje kroki na plaże. Jest ich tak wiele (mimo małej powierzchni wybrzeża w porównaniu z innymi, zachodnimi krajami Afryki), że niełatwo je zliczyć. My wybraliśmy pięć wyjątkowo pięknych. Oto one:
Plaża Sanyang (Paradise Beach)
Bardzo szeroka plaża, na której znajdują się (tak jak niemal wszędzie) budki juice menów oferujących pyszne, świeżo wyciskane soki (w przystępnej cenie). Z białym piaskiem. Odosobniona. Mało zatłoczona. Z dala od hoteli i ośrodków turystycznych, 3 km do wioski Sanyang i 41 km od stolicy. Poza niesamowitymi zachodami słońca, możesz też obserwować i podziwiać lokalnych rybaków w ich zajęciu. Możesz też nurkować i wypoczywać bezpłatnie na leżakach (ale tylko tych znajdujących się przy małych restauracjach). Czy to wszystko powoduje, że miejsce to zasługuje na taką nazwę? Oczywiście! Wystarczy, że spojrzysz na dołączone zdjęcie owej Rajskiej Plaży!

Plaża Bijilo
Kolejna szeroka plaża (30 minut jazdy autem od Bandżulu). Tutaj również będziesz oddawał się beztroskiemu wypoczynkowi, aczkolwiek ktoś będzie Ci w tym przeszkadzał? Kto? Mieszkańcy leżącego w sąsiedztwie egzotycznego Rezerwatu Przyrody Bijilo, czyli… małpy! A konkretniej koczkodany. Są przyjazne, ale też cwane. Bo to małe złodziejaszki, „polujące na jedzenie”, mimo że samemu je wcześniej nakarmisz. Możesz się jednak do nich przyzwyczaić, tym bardziej że plaża Bijilo ma delikatny i złoty piasek, sprzyjający spacerom wzdłuż brzegu albo w kierunku restauracji, gdzie zjesz smaczne owoce morza.

Plaża Kololi
Znajduje się w słynnym kurorcie. Jest bez wątpienia jedną z najpopularniejszych plaż. Dlaczego? Nie z tyle powodu ceny wypożyczenia leżaka i parasola (kilka euro na dzień). Tutaj jest bowiem najlepszy widok na turkusowy ocean. Możesz uprawiać sporty wodne, kupować przekąski i drinki w licznych barach oraz bawić się w klubach nocnych. Miejsce to pulsuje afrykańską energią w ciągu dnia i nocy! Przekonasz się o tym, gdy na pewno spotkasz tańczących ludzi i artystów grających na bębnach o nazwie djembe.

Plaża Kotu
Jeśli chcesz, aby wycieczka do Gambii przebiegła w rodzinnej atmosferze, to koniecznie wybierz się na tę plażę. Ma ładną i krótką nazwę (wstaw literę k między o i t, a będzie jeszcze milsza). Wyróżnia ją kameralność, a także łagodne, płytkie zejście od wody. Wokół rosną zielone palmy, a niedaleko są piękne laguny, gdzie dają o sobie znać barwne ptaki. To idealne miejsce dla rodziców z dziećmi. Od stolicy Gambii dzieli je tylko 15 km. Dojazd jest bardzo łatwy i szybki.

Plaża Cape Point
Piąta z plaż, którą powinni odwiedzić… zakochane pary (mimo że tutaj najwięcej zapłacą za komplet: leżak i parasol). Jest położona najbliżej stolicy, ale wciąż zachowuje swój cichy i romantyczny charakter (w czym pomaga delikatny piasek i bajkowe zachody słońca). Obojętnie czy dotrzemy tutaj minibusem, taksówką, pobyt na tym nadbrzeżu okaże się wspaniały. W pobliżu jest targ rybny i restauracje, więc jest to miejsce polecane również turystom, którym zamiast motyli w brzuchu, odzywa się uczucie głodu. Zadowoleni będą też pasjonaci aktywnego spędzania czasu i sportów wodnych. Na plaży Cape Point są bowiem świetne warunki dla kajakarzy i osób pływających na deskach windsurfingowych.

Cudowne gambijskie rezerwaty
Wycieczka do Gambii powinna uwzględniać odkrywanie naturalnych obszarów. Wszak fauna i flora jest tutaj, podobnie jak w Senegalu, dość unikalna, Prosto z plaż udajemy się więc do lokalnych rezerwatów przyrody. To kolejne z atrakcji, z jakich dumna jest Gambia.
Bijilo Forest Park
Aby trafić do tego rezerwatu, zwanego Parkiem Małp, należy pokonać odległość wynoszącą 11 km. Znajduje się on na zachód od Bandżul. Otwarty w 1952 roku, ma powierzchnię 51,3 ha. Jest tam kilka oznaczonych na kolorowo ścieżek wśród lasów deszczowych (nie zgubisz się, przewodnik nie będzie konieczny). To dom głównie dla dwóch gatunków małp: rudawo-czerwonych gerezów i zielonkawych kotawców. Od razu je zauważysz i usłyszysz. Mieszka ich tam bardzo dużo. Kołyszą się na gałęziach. Możesz te małpki karmić orzeszkami albo bananami, nie są agresywne i chore. Ich sympatia do człowieka jest niezwykła.


Rezerwat Abuko
Powstały w 1968 roku park, który swoją nazwę wziął od wioski Abuko, znajdującej się 20 km do stolicy. To jeden z pierwszych, tak starych obszarów chronionych. Na 105 hektarach żyją tutaj pomiędzy charakterystycznymi drzewami nie tylko małpy, bo także liczne gady (np. kobry plujące i pytony) oraz zdecydowanie bardziej bezpieczne ptaki, m.in. turaki i wężówki afrykańskie (to serio rodzina ptaków, a nie węży). W miejscu tym będziesz czymś zaskoczony. Okazuje się, że ludzie prowadzą w nim… „sierociniec dla zwierząt” (np. dla hien, pawianów i sępów, które po wyzdrowieniu szykowane są na powrót na łono natury)! Wstęp na teren parku wynosi 100 dalasi, ale z przewodnikiem. Bez – znacznie taniej.

Park Narodowy Rzeki Gambia
Od 1978 roku można zwiedzać Park Narodowy Gambii. Robi się to, płynąc łódką (wypożyczysz ją na miejscu). W ramach zorganizowanej wycieczki albo samemu. Mający 585 ha park położony jest w archipelagu Baboon Islands, czyli na pięciu wysepkach na rzece Gambia i bagnach, które są gęsto porośnięte galeriowymi lasami. Zobaczysz zagrożone szympansy, morskie manaty, hipopotamy, a także antylopy i sawannowe serwale.


Uwaga! Na terenie tego parku działa Centrum Rehabilitacji Szympansów. Zostało ono założone w w 1979 roku przez Brytyjkę – doktor Stellę Brewer. W jakim celu? Opieki, ochrony i reintrodukcji (ponownego wprowadzenia do naturalnego siedliska) tych ssaków.
Park Narodowy Kiang West
Największy obszar przyrodniczy w Gambii, o powierzchni 11,5 tysiąca hektarów. Leżący na południowym brzegu rzeki (ponad 140 km do stolicy). Istniejący od 1987 roku. Składający się z wyjątkowo wilgotnej sawanny oraz odcinków lasów namorzynowych (mangrowych). Samo wejście na jego teren kosztuje 35 dalasi, ale za łatwiejsze zwiedzanie z przewodnikiem (bez dokładnego planowania), trzeba dopłacić 200 dalasi. Mieszkańcami tego rezerwatu są m.in.: wydry, pawiany i guźce (słynne, dzięki postaci Pumby z „Króla Lwa”).

Tanji Bird Reserve
Mieliśmy o tym poinformować Cię w dziale związanym z ciekawostkami, ale nie potrafiliśmy się powstrzymać. Dlatego już w tutaj dowiesz się, że wycieczka do Gambii to możliwość ujrzenia około 600 gatunków ptaków. Tyle właśnie upierzonych i gwarnych zwierząt ma swój dom w gambijskiej krainie. Z czego większość w rezerwacie Tanji (25 km w kierunku zachodnim od Bandżul, na 6 kilometrach kwadratowych, na terenach podmokłych i wyspie Bijol). Jakie to ptaki? Między innymi: kolorowe żołny, czaple, turaki, płomienniki, rybaczki srokate i malutkie (jakże ładne) zimorodki malachitowe.

Ale szczególnie przyciągają wzrok… pijawniki. Nie chodzi nam jednak o… „pijanych pracowników parku”, a o ptaki, które nieprzypadkowo zwane są stróżami krokodyli. Wchodzą one do ich paszczy i wiedzą, że nie zostaną pożarte. Jak to możliwe? Czyszczą im zęby z resztek pokarmu i pasożytów, a do tego same są trujące dla krokodyli, więc nie ma nawet mowy o ugryzieniu…
Kachikally Crocodile Pool
À propos tych dużych, drapieżnych gadów – wycieczka do Gambii to szansa na ich spotkanie. I to z bardzo bliska. W miejscowości Bakau (16 km od Bandżul) znajduje się bowiem Kachikally Crocodile Pool. Jest to mini park z jeziorem na pośrodku, a w nim 80, a nawet ponad 100 krokodyli nilowych (dziś trudniej się doliczyć, ile jest tych osobników, ale wiadomo, że największe mają prawie 5 metrów długości). Niedaleko jest także muzeum etnograficzne, w którym poznasz bogatą historię Gambii. Ale jednak większą atrakcją są mieszkańcy owego stawu (lub jeziorka). Po zapłaceniu 50 dalasi możesz je – za zgodą pracowników/opiekunów, którzy nie boją się kąpać wspólnie z gadami – fotografować, dotykać, głaskać. Są przyjazne i lubią być w centrum uwagi. Najbardziej towarzyski jest krokodyl Charlie (gwiazdor tego miejsca).

Stolica, wyspa i wioski
Najciekawszą część mamy za sobą. Opisaliśmy w niej to, czego dotyczył tytuł naszego tekstu. Czy to znaczy, że wycieczka do Gambii powinna się już zakończyć? Nie. Kraj ten ma bowiem jeszcze coś do zaproponowania turystom – prawdziwe życie mieszkańców w małych wioskach, barwne targi, obiekty związane z bardzo dawną historią.
Witaj w Bandżul
Co prawda bardziej popularna jest Serrekunda ze swoimi kąpieliskami, ale to stolica Gambii czeka na Ciebie jako pierwsza. Warto zatem spędzić trochę czasu Bandżul (Banjul). Mająca 12 km2 i 31 356 mieszkańców, leżąca na wyspie St. Mary (u samego ujścia rzeki Gambia), jest ładnym i spokojnym miastem (czwartym co do wielkości). Najmniejszą stolicą Afryki kontynentalnej. Głównym ośrodkiem kulturalno-gospodarczym o ciekawej zabudowie kolonialnej w starych dzielnicach. To właśnie tutaj w 1985 roku prezydent kraju otworzył Muzeum Narodowe. Gdy kupisz bilet (koszt to jakieś 200 GMD), to wejdziesz do jednopiętrowego budynku, w którym zachowane jest całe historyczne dziedzictwo Gambii (historyczne, etnograficzne i archeologiczne). Gdzie poza typowymi zbiorami, są prezentowane też dawne instrumenty muzyczne.

Udaj się też na miejski, uliczny bazar – Albert Market (nazwany tak na cześć męża angielskiej królowej Wiktorii). Kupisz tu m.in.: świeże pomarańcze i kokosy, a także pamiątki: drewniane rzeźby, kolorowe naszyjniki czy naturalne kosmetyki z owoców baobabu.
Praktyczna porada: Wielu sprzedawców zawyża ceny, dlatego staraj się głośno targować, aby zmniejszyć je nawet o połowę!
Wyspa Kunta Kinteh
Po zwiedzaniu stolicy, polecamy udać się na małą wysepkę, leżącą na rzece Gambia (30 km od jej ujścia do Oceanu Atlantyckiego). Mowa o Kunta Kinteh (nieprzypadkowa nazwa, związana z pewnym niewolnikiem z powieści pt. „Korzenie”). Dawniej znana była jako James Island. Zobaczysz tam muzeum niewolnictwa oraz ruiny XVII-wiecznego, kamiennego fortu księcia Jakuba wpisanego na listę dziedzictwa UNESCO, zbudowanego przez kolonizatorów z Kurlandii.


Kamienne kręgi w Wassu
Miejsce, w którym napotkasz tę najdawniejszą historię. Przeszłość sprzed tysiąca lat. To tam chowano – o czym są niemal pewni archeolodzy – najwyższych dostojników (wodzów, królów itd., świadczą o tym takie znaleziska, jak miedziane ozdoby i broń). Mowa o najstarszych kamiennych kręgach, a najprawdopodobniej grobach z VIII wieku n.e., choć ogólnie w innych tego typu miejscach pochodzą one z okresu od III wieku p.n.e. do XVI wieku n.e.
A jednak Wassu to najważniejsze stanowisko archeologiczne w Afryce Zachodniej. Znajduje się w miejscowości o tej samej nazwie, na północnym brzegu rzeki Gambia, w okręgu Central River, około 15 km od miasta Janjanbureh. Łatwo tam dojedziesz, bo przez Wassu przebiega główna droga (North Bank Road). Gdy już się tu pojawisz, to ujrzysz 11 koncentrycznych kamiennych kręgów (nie są znani ich budowniczowie), z których ten najbardziej monumentalny ma 2,59 m wysokości. Jeden kamień laterytowy przeznaczony do budowy ważył 10 ton!

Autentyczne osady gambijskie
Nasza wspólna wycieczka do Gambii dobiega końca, lecz zanim wrócisz do swojego domu, wczuj się jeszcze w prawdziwy klimat tego kraju. Nie chodzi nam jednak o pogodę, a o zwykłą codzienność Gambijczyków, żyjących z dala od miast. Mieszkających w wioskach położonych przy samej rzece. W których najbardziej widać, czy urodzeni tu ludzie na pewno mają się z czego cieszyć.
W małej miejscowości nadmorskiej Tanji albo Gunjur (czy jeszcze mniejszych, spokojnych i podobnych osadach) faktycznie można zauważyć, że wielu ludzi uwielbia swoją pracę – zajmują się przecież rybołówstwem, wypływając na swoich tradycyjnych łodziach i spędzając na wodach oceanu wiele godzin. Ale czy w pierwotnych wioskach takich, jak np. Tambakoto, ludność jest wesoła? Okazuje się, że tak. I to mimo braku okien w domach i podłogi oraz byle jakich ogrodzeń (z prętów, drutów itp.). Turyści są mile przyjmowani, wzbudzają powszechnie zainteresowanie. Dzieci bawią się na piaszczystych podwórkach. Psy merdają ogonami. Nikt nie narzeka i nie przejmuje się zbytnio. Ważne, że blisko jest woda, a w niej sporo bogatych w białko ryb, którymi żywią się całe rodziny.


Nieznane ciekawostki o Gambii
Przed podsumowaniem tekstu poświęconego najmniejszemu krajowi Afryki kontynentalnej zapraszamy Cię jeszcze do przeczytania treści rozdziału na temat ciekawostek o nim. Niektóre z nich z pewnością będą dla Ciebie zaskoczeniem!
- Wiadomo, czyją kolonią była Gambia. Rządzili tam Brytyjczycy! A co powiesz na to, że jej część przez krótki czas należała też do… Polski. Konkretniej do Księstwa Kurlandii w latach 1651-1661. Ale owo księstwo było wtedy lennem I Rzeczypospolitej, więc formalnie Wyspa James i Wyspa Świętej Marii znajdowała się wtedy w rękach Polaków, choć kolonizacji dokonał Jakub Kettler;
- Flaga Gambii ma kilka kolorów: czerwony, niebieski, zielony i dodatkowo dwa białe pasy. Każdy z nich coś symbolizuje. Barwa czerwona oznacza słońce. Niebieska rzekę. Zielona lasy, a biała pokój na świecie;
- Rybołówstwo jest bardzo ważne dla gospodarki Gambii (obok turystyki czy uprawy orzeszków arachidowych przynosi najwięcej zysków). Ale nadmierne połowy powodują, że zagrożone są niektóre gatunki ryb, m.in.: mątwy i sardinelli;
- Mandinka – tak nazywa się się najbardziej liczna grupa etniczna w Gambii. Sporo ludzi należących do tej grupy jest uzdolnionych artystycznie (grają np. na instrumencie zwanym kora);
- Wycieczka do Gambii pozwoli Ci również na spróbowanie tradycyjnych potraw, których ważnym składnikiem są… orzeszki ziemne! Przede wszystkim zasmakuj gotowanej domody – gulaszu podawanego dodatkowo z białym ryżem, pieprzem, cebulą i musztardą. Znana i lubiana jest też namada, czyli gęsta zupa rybna z ryżem, orzeszkami i ostrymi przyprawami (a także sproszkowanymi liśćmi baobabu);
- Opisane przez nas jezioro z krokodylami (Kachikally Crocodile Pool) ma podobno moc… uzdrawiania, a dokładniej mówiąc, leczenia bezpłodności. Co prawda, krokodyle nie stanowią zagrożenia, ale my jednak byśmy nie ryzykowali, aby zanurzyć się w tej wodzie;
- Wycieczka do Gambii to możliwość obcowania nie tylko z niezwykłą naturą. Poza wymienionymi, najważniejszymi rezerwatami jest też tam Park Przyrody Makasutu. To święty las, w którym spotkamy… prawdziwego szamana!




Wycieczka do Gambii – podsumowanie
Reasumując, pobyt w Gambii to doświadczenie, o którym się nie zapomina. Będziesz oddychał inaczej niż w Polsce (ach te gorące powietrze!). Bo to Afryka otwarta i tolerancyjna. Magiczna. Uśmiechnięta. Metafizyczna. Wibrująca. Zmysłowa. Pachnąca rybami i owocami – mango i orzeszkami. Pozytywna. Biedna, a mimo to starająca się rozwijać i przyciągać turystów. Bezpieczna na tyle, że nawet głaskanie krokodyla nie sprawi, że stracisz rękę. Z nieźle funkcjonującą infrastrukturą (nie wszystkie drogie są utwardzone, ale jest lotnisko, port morski, wiele taksówek i dobrze oceniane hotele). Nie ma się więc co zastanawiać. Wycieczka do Gambii musi znaleźć się na Twojej liście najbliższych planów podróżniczych.

Gambia – FAQ
Gdzie jest Gambia?
Na to pytanie poznałeś już odpowiedź w pierwszym rozdziale. Warto jednak powtórzyć, abyś na zawsze zapamiętał: Gambia to kraj w zachodniej Afryce, będący wąskim pasem (skrawkiem) ziemi wciśniętym w Senegal. To znaczy graniczący z Senegalem ze wszystkich stron, choć mający dostęp do oceanu.
Jaką powierzchnię ma Gambia?
11 300 kilometrów kwadratowych. To wartość przybliżona, bo dokładniejsza powierzchnia to 11 295 km2.
Z czego słynie Gambia?
Z życzliwych i uśmiechniętych mieszkańców. Jakże gościnnych, choć nie lubiących, jak robi się im zdjęcia bez zgody i z ukrycia. Poza tym Gambia ma sprzyjający zwiedzaniu klimat i zachwycające, piaszczyste plaże. A do tego lasy tropikalne, gdzie mieszka wiele sympatycznych małp. Słynie też z orzechów nerkowca i orzechów cola (dawniej używanych jako forma waluty), a także wielu gatunków ptaków.

Jak bardzo biedni są mieszkańcy Gambii?
Dane z ostatnich kilku lat wyraźnie wskazują, że w tym kraju panuje ubóstwo. Średnio 50% ludności żyje w biedzie, aczkolwiek wciąż nie jest to państwo należące do tych dotkniętych największym głodem i problemami ekonomicznymi. Mimo że dochód narodowy brutto na jednego mieszkańca wynosi kilkaset dolarów (niedawno nieco wzrósł), to ludzie nie okazują smutku. Przeciwnie. Przyzwyczaili się do minimalizmu i skromnych warunków.

Czy wycieczka do Gambii jest w pełni bezpieczna?
Afryka dzika równa się Afryka niebezpieczna. Nie wszędzie. Bo np. w Gambii jest naprawdę bezpiecznie. Policja kontroluje i pilnuje, aby nic złego nie spotkało turystów. A jednak zdarzają się kradzieże kieszonkowe w bardziej zatłoczonych, publicznych miejscach. Bez obaw. Wystarczy że będziesz pilnował swoich rzeczy, a pieniądze schowasz gdzieś bardzo głęboko (w wewnętrznej kieszenie bagażu, pod koszulą itd.). Wtedy nie staniesz się ofiarą złodzieja. Jeśli się zaszczepisz, to nie zagrozi Ci też żółta febra. Żaden krokodyl (mowa o tych nieoswojonych) czy hipopotam nie pożre Cię, jeżeli nie będziesz pływał w rzece.
Warto wiedzieć: Wycieczka do Gambii raczej nie jest polecana samotnym, szczególnie starszym paniom, nie potrafiącym powiedzieć stanowcze NIE! Dlaczego? Bo będą one zaczepiane nie tylko przez lokalsów pragnących coś sprzedać, ale też przez tzw. beach boys, czyli chłopców do towarzystwa, świadczących usługi seksualne.
Czy Gambia jest lepszym kierunkiem od Senegalu?
Zależy czego poszukujesz, jako turysta z Europy i jakie są Twoje preferencje i oczekiwania. Jeśli chcesz więcej zobaczyć miejsc związanych z kulturą i historią, w tym ciekawe zabytki, to Senegal wygrywa. Jest też lepszy pod względem zróżnicowanego krajobrazu. Gambia jest mniejszym wyzwaniem dla podróżnika, ale przez to łatwiejszym do zwiedzania. Pozwala na przyjemniejszy relaks na plażach i kusi przystępniejszymi cenami. Jest dużo mniejsza, lecz też fantastyczna.

Czy faktycznie Gambię można nazwać rajem?
Patrząc na jakość życia mieszkańców – nie. No bo jak nazwać rajem państwo, w którym nie wszystkie domy mają murowane ściany, w części szkół brakuje prądu, a dzieci chodzą bez butów. Gdy jednak skupimy się głównie na faunie, florze i plażach z miękkim biało-złotym piaskiem, to będziemy przekonani, że trafiliśmy do krainy wiecznego szczęścia. Tym bardziej że biedni mieszkańcy są często uśmiechnięci.

Jakie sporty są uprawiane w Gambii?
Gambijczycy są przywiązani do sportów, będąc zapalonymi kibicami. Z chęcią uprawiają lub oglądają piłkę nożną (Gambia ma reprezentację nagrodową – Skorpionów!). Inne popularne dyscypliny sportowe to krykiet i zapasy (Boreh).

W jakim języku rozmawiają w Gambii?
Jako że była to kolonia brytyjska, to ludzie posługują się angielskim. To oficjalny i urzędowy język w tym kraju. Używany w szkołach i urzędach, a także hotelach i restauracjach. Jeżeli więc dobrze znasz język angielski, to wycieczka do Gambii nie sprawi problemów komunikacji (nie ma barier językowych). Warto jednak nadmienić, że podobnie jak w Senegalu, żyją tu m.in. takie plemiona, jak: Mandinka, Fulani, Wolof, Diola i Soninke, rozmawiający między sobą własnymi dialektami.
Ile kosztuje wycieczka do Gambii?
Około albo powyżej 4000 zł. Taki musisz mieć budżet, jeśli wycieczka do Gambii potrwa tydzień. W tę cenę należy wliczyć przelot, zakwaterowanie w hotelu, jedzenie itp. W przypadku, kiedy wybierzesz wakacje organizowane prze biuro podróży, koszt ten się zwiększy. I nie zobaczysz wtedy prawdziwej Afryki, a tylko jeden hotel i wybrane z góry miejsca w ramach wycieczek fakultatywnych.