Indie – przygotuj się na podróż pełną wrażeń

Indie to kraina największych kontrastów. Poczujesz się w niej, jak obcy przybysz, dla którego wszystko będzie inne, nowe, egzotyczne. Szczególnie gdy pierwszy raz postawisz stopę na tej ziemi. Już wychodząc z samolotu i jadąc z lotniska, poczujesz intensywne korzenne i kwiatowe zapachy (dodatkowo kadzidło), które mieszają się z tymi mniej przyjemnymi (są takie bliżej kanałów i rzek, a także wiosek). Część turystów ze swojego pobytu tutaj zapamięta smutne obrazy, chociażby bose dzieci nocujące na ulicach. My jednak postaramy się, podobnie jak „Wiecznie Wolni” – para podróżujących youtuberów, przedstawić ten kraj w jaśniejszych barwach. Przyciągający wielokulturowością, architekturą i zabytkami. Uduchowiony (mający 650 000 świątyń hinduistycznych, w których czci się wielu bogów i wierzy w reinkarnację). Piękny i „zadbany” mimo mrocznej, brudniejszej strony.

  • Jakie dzisiaj są Indie? Znajdują się na czwartym miejscu zestawienia największych gospodarek świata (biorąc pod uwagę PKB). Wyprzedziły je tylko Niemcy, Chiny oraz USA. Nie oznacza to, że 1,428 miliarda mieszkańców (najwięcej na świecie) żyje w dostatku – wciąż ponad 200 milionów cierpi z powodu skrajnego ubóstwa. Nie będziemy jednak skupiać się na nierównościach społecznych, a zaprosimy Cię na podróż pełną pozytywnych wrażeń;
  • Chcąc, aby wycieczka do Indii faktycznie okazała się fajnym doświadczeniem i przygodą przez wielkie P, musisz się do niej przygotować (uzbroić w cierpliwość, tolerancję i odpowiednie zachowanie). Wszak trafisz do krainy jakże odmiennej od każdego europejskiego państwa. Podpowiemy zatem, kiedy się tam wybrać, na co uważać (kwestia jedzenia), czego przestrzegać;
  • Co więcej, podamy nazwy najlepszych hoteli (zgodnie ze średnią ocen i opiniami na Booking), w których nocleg będzie komfortowy (bez powodów do narzekania);
  • Nasz tekst kierujemy głównie do czytelnika, który dopiero planuje udać się do Indii. Stąd też wyjaśnimy, jak wygląda lot z Polski oraz ile dni tutaj spędzić, aby odkryć te zdecydowanie najważniejsze atrakcje turystyczne na trasie „Złotego Trójkąta” i dalej (wśród nich te oferowane przez indyjską stolicę – New Delhi, a także miasta i regiony: Agrę, Jaipur, Mumbai, Varanasi i Goa);
  • Wspomnimy o Bollywood, czyli indyjskim przemyśle filmowym, gdzie rocznie produkuje się znacznie więcej filmów niż w Hollywood (czy wszystkie przedstawiają Indie jako cudowny i kolorowy kraj?);
  • O samych ciekawostkach na temat Indii można by stworzyć bardzo obszerną opowieść zamkniętą w co najmniej kilku rozdziałach! My jednak wyjawimy te najbardziej zaskakujące.

Namaste! Bez przedłużania tego potężnego wstępu, zapraszamy Cię do odwiedzenia wyjątkowego miejsca. Skrywającego różne oblicza. Już czytając poniższe akapity (a będzie ich sporo), zrozumiesz, że Indie są fascynujące. Ale dopiero przyjazd tutaj sprawi, że osobiście przekonasz się, czy Twoje wyobrażenie o Indiach zgadza się z tym, co ujrzysz na własne oczy.

Spis treści

Jak dotrzeć do Indii?

Takie pytanie zadawał sobie najpierw Krzysztof Kolumb, a następnie Vasco da Gama. To właśnie Ci żeglarze szukali morskiej drogi do Indii. Udało się to temu drugiemu. Ale od tamtej pory minęło kilka wieków, więc dla Ciebie podróż do tego kraju nie będzie już niemożliwa albo zbyt trudna. Dzisiaj nie musisz płynąć statkiem przez wiele miesięcy. Wystarczy, że wsiądziesz na pokład samolotu w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu lub Katowicach, a Indie ukażą się Twoim oczom znacznie szybciej – nawet w przypadku jednej przesiadki (np. Dubaju). Jest też możliwość bezpośredniego dotarcia do takich miast, jak Mumbaj (dawny Bombaj) czy New Delhi (indyjskiej stolicy), ale tego rodzaju oferty linii LOT albo Wizz Air nie pojawiają się aż tak często.

szkło powiększające skupiające się na Indiach, dzięki czemu szczegóły kraju wyraźnie się wyróżniają. Okoliczne obszary na mapie są celowo zamazane, aby podkreślić centralny punkt skupienia.
szkło powiększające skupiające się na Indiach, dzięki czemu szczegóły kraju wyraźnie się wyróżniają. Okoliczne obszary na mapie są celowo zamazane, aby podkreślić centralny punkt skupienia., licencja: shutterstock/By Neuiiza

Warto wiedzieć: Na koszt biletu oraz długość lotu (bez przesiadek – 10 godzin) ma wpływ konkretny przewoźnik, lotnisko docelowe i czas wycieczki. Jak pokazuje wyszukiwarka Skyscanner, możesz znaleźć połączenia już w cenie około 1500 albo 1700 zł w dwie strony.

Przekraczając granicę Indii – dokumenty i bilet

W Indiach mieszka najwięcej ludzi. W samej stolicy żyje ich przeszło 30 mln! Gdyby nie wymagano od turystów żadnych dokumentów, to byłby tutaj jeszcze większy tłok! No bo Indie są szalenie popularną destynacją – np. w 2023 roku odwiedziło je około 10 mln osób pochodzących z różnych zakątków świata. Koniecznie było więc wprowadzenie odpowiednich przepisów. Nie przylecisz do tego kraju, mając tylko dowód osobisty. Nie wystarczy też ważny paszport (minimum 6 miesięcy od daty planowanego wjazdu). Potrzebna będzie jeszcze wiza!

Jest kilka wiz, ale Ciebie będzie interesować ta turystyczna. Nie musisz dzwonić i pukać do Ambasady Indii w Polsce, aby otrzymać ów dokument. Możesz go wykupić na stronie przewoźnika, ale bardziej opłaca się złożyć wniosek na oficjalnej stronie (wtedy będzie dużo taniej, za 30-dniową e-wizę zapłacisz 26 USD). Po uzyskaniu tak ważnego papieru (cała procedura trwa kilka dni – łącznie z dokonaniem płatności i wydrukiem), nic ani nikt nie zatrzyma Cię na granicy z Republiką Indii (tak, Indie to państwo demokratyczne i suwerenne oparte na republikańskiej formie rządów, podzielone na 28 stanów).

Warto wiedzieć: Nie ma co prawda obowiązku posiadania przynajmniej podstawowego ubezpieczenia turystycznego, lecz zalecamy, abyś jednak wydał te kilka złotych za dzień ochrony (lub 20 zł na tydzień). Tym bardziej, że lecisz do tak obcego kraju, w którym koszty leczenie w razie wypadku czy choroby są zaskakująco wysokie (do 400 zł za dobowy pobyt w szpitalu!).

Czy każda pora jest dobra na indyjską przygodę?

Wiesz już, jak dostać się do Indii. Zapamiętasz również, jakie papiery należy przygotować, aby być pewnym, że podróż dojdzie do skutku. Ale jeszcze nie poinformowaliśmy Cię o tym, kiedy zaplanować swoją wyprawę, aby na pewno być zadowolonym z pogody. A ta jest bardzo zróżnicowana ze względu na klimat kontynentalny i zwrotnikowy. Wszak Indie leżą w Azji Południowej i są tak rozległe, że nie zawsze i wszędzie będziesz rozkoszował się średnią temperaturą powietrza wynoszącą 20/25 stopni Celsjusza. Wiele zależy od danego regionu.

Ogólnie w Indiach są trzy główne pory roku: letnia (od marca do maja, inaczej gorąca – do 40°C), monsunowa (trochę mniejsze upały, ale nadal duszno, spora wilgotność oraz obfite opady – do 300 mm) i zimowa (sucha, poniżej 10°C). Nie będziemy dokładnie opisywać każdej z nich, bo to zajęłoby zbyt dużo miejsca w naszym tekście skupiającym się przede wszystkim na indyjskich atrakcjach. Dlatego w skrócie podpowiemy: jeżeli chcesz się dobrze czuć (czytaj: nie pocić nadmiernie), to wybierz porę zimową (trwającą od grudnia do lutego), a najlepiej październik, czyli miesiąc, kiedy jest koniec pory deszczowej i początek suchej pogody.

Hotele w Indiach – informacje

Zanim udasz się na pełne wrażeń zwiedzanie tej orientalnej krainy (konkretnych miejsc), najpierw zarezerwuj pokój w hotelu. Indie mogą pochwalić się wieloma hotelami o różnym standardzie (od obiektów jednogwiazdkowych do pięciogwiazdkowych). Wszystkich, zgodnie z informacją z roku 2022, jest tam jakieś 1 716 000 (!). Ta liczba powoduje zawrót głowy, ale spokojnie – odszukanie odpowiedniego i komfortowego noclegu nie jest skomplikowane. Wystarczy, że wejdziesz na platformę Booking.com, gdzie jest zarejestrowanych „tylko” kilka tysięcy nieruchomości i obiektów oferujących pobyt na jedną noc lub więcej.

Warto wiedzieć 1: Jeżeli masz do wydania grubszą sumę pieniędzy (np. ponad 2000 zł), to możesz śmiało przenocować w jednym z luksusowych hoteli, jak np. słynnym, wielkim Taj Mahal Palace, do którego 26 listopada 2008 roku wpadli uzbrojeni terroryści (o tym wydarzeniu opowiadał film pt. „Hotel Mumbaj”). Mimo że dziś zwiększone są środki bezpieczeństwa, to jednak polecamy Ci zakwaterowanie w tańszym, najlepiej trzygwiazdkowym hotelu, gdzie średnio zapłacisz 100 zł (koszt ten może się różnić w zależności od miasta).

Warto wiedzieć 2: Hotele położone w centrach miast, w najbardziej zatłoczonych dzielnicach, mają… dźwiękoszczelne ściany i pokoje bez okien. Nie powinno to dziwić. Na zewnątrz panuje bowiem hałas, do którego trudno się przyzwyczaić. Kierowcy jeżdżą, jak im pasuje, nie zwracając uwagi na sygnalizację świetlną – trąbią od rana do wieczora. Stąd poziom hałasu często przekracza normę 55 decybeli, osiągając nawet 114 db!

Praktyczna porada: W większości hoteli dostępny jest za darmo Internet bezprzewodowy, ale jego prędkość, stabilność i zabezpieczenie często budzi wątpliwości. Dlatego, chcąc w pewniejszy sposób korzystać z sieci, zaopatrz się w cyfrową kartę eSIM z pakietem danych do wykorzystania.

Nasz wybór – najlepsze hotele w głównych miastach

My postanowiliśmy „jeszcze bardziej skrócić tę listę z Booking” i zaproponować Ci spanie w ośmiu hotelach. Dlaczego tylu? Wybraliśmy po dwa (cieszące się oczywiście najlepszymi opiniami i ocenami gości), położne w czterech ważniejszych miastach, o których wspomnieliśmy na wstępie i w którym na pewno pojawisz się podczas pierwszej podróży do Indii. Chcąc natomiast spędzić trochę czasu w regionie Goa, zdecyduj się na trzygwiazdkowy Dimaru Boutique Hotel (w mieście Calangute), a w świętym mieście Waranasi zarezerwuj pokój w Gully Ghar.

Nocleg w New Delhi

Spośród blisko 3 tysięcy tutejszych hoteli, wybraliśmy dla Ciebie pobyt w:

Tatvamasi Homestay – zabukuj tutaj

Adres: N-30 Chittaranjan Park, 110019 Nowe Delhi, Indie

Jedna z najwyżej ocenianych nieruchomości w stolicy Indii. Chwalona za położenie w spokojnej części miasta (20 km od lotniska Indira Gandhi i 11 km do Parku Lodhi Gardens). A także za to, że jej właściciel jest bardzo pomocnym i uprzejmym człowiekiem. Robi wszystko, aby początkujący turysta nie zagubił się w nowym miejscu. Oprowadza nawet po najlepszych restauracjach. A do zaoferowania ma dwuosobowy pokój rodzinny, jakże czysty (codziennie sprzątany) i duży. Klimatyzowany. Z darmowym Wi-Fi, telewizorem z płaskim ekranem, a nawet filtrowaną wodą. Jest też wspólna kuchnia z lodówką i czajnikiem. I oczywiście prywatna łazienka z prysznicem z kotarą oraz bezpłatnym zestawem kosmetyków i suszarką do włosów. W Tatvamasi Homestay odpoczniesz też w ogrodzie i na tarasie.

Cena za nocleg: 266 zł!

Zaza Stay – zabukuj tutaj

Adres: G54 Nizamuddin West Near Nizamuddin Durgah, 110013 Nowe Delhi, Indie

Trzygwiazdkowy hotel z ogrodem i tarasem słonecznym. Zbudowany 1,5 km od słynnego pomnika – Bramy Indii i w podobnej odległości od lotniska, co Tatvamasi Homestay. Jako gość możesz skorzystać tutaj z opcji płatnego transferu lotniskowego. Jeśli chodzi o zakwaterowanie, to masz do wyboru jeden z kilku pokoi typu Deluxe (z balkonem albo patio, z widokiem na miasto lub ogród). Każdy z nich jest przytulny, ma klimatyzację i darmowy Internet. Wyśpisz się na bardzo wygodnym łóżku. Zjesz dobre śniadanie i smaczną kolację. A co więcej – wypożyczysz auto, które możesz zostawić na prywatnym parkingu.

Koszt noclegu: 341 zł

Agra – przenocuj tutaj!

W tym mieście (znanym z Tadź Mahal) nie ma aż tylu hoteli, co w New Delhi i Bombaju, ale i tak będziesz zadowolony. Bo obiekty, które dla Ciebie wybraliśmy mają znakomite opinie od tysięcy gości i średnią ocen ponad ponad 9!

Aman Homestay, A Boutique Hotel – zarezerwuj tutaj

Adres: P-18, MIG Colony, Shilpgram Road, Taj Nagri Phase 1 Before Shilpgram Parking, 282001 Agra, Indie

Rodzinny, bajkowo oświetlony, przestronny hotel (położony 900 metrów od Tadż Mahal, zobaczysz go z dużego tarasu). Według turystów – najlepszy. Jest bowiem jak mały klejnot. Cztery gwiazdki nie są przyznane przypadkowo. To miejsce, gdzie wszyscy się uśmiechają – właściciele i pracownicy. Pomiędzy piętrami porusza się winda, a z lotniska (znajdującego się 10 km dalej) zostaniesz odebrany za dodatkową opłatą (w ramach transferu). W hotelowej kuchni możesz zjeść posiłek przygotowany na specjalne żądanie. Masz też dostępne usługi prania i wynajmowania aut.

Cena za nocleg: od około 300 zł wzwyż!

Max Guest House – zarezerwuj tutaj

Adres: Shaheed Nagar Puliya near hotel CHANAKYA, Taj Ganj, 282001 Agra, Indie

Ten trzygwiazdkowy hotel równie dobrze można by nazwać „Pobytem u Maxa”. Tak ma na imię młody i sympatyczny gospodarz, który bardzo troszczy się o swoich gości. Udziela np. niezbędnych wskazówek związanych ze zwiedzaniem Agry. Jednak miejsce to ma jeszcze inne zalety. Położone jest tylko 7 km od lotniska (możesz liczyć na transfer) i 3,4 km od Tadź Mahal. Będziesz tu nocował w przestronnym pokoju (znajdziesz w nim biurko, połączysz się za darmo z Wi-Fi), mając do dyspozycji prywatną łazienkę (w niej weźmiesz przyjemny prysznic). Co ciekawe, skorzystasz też z bankomatu. W Max Guest House zostaniesz poczęstowany śniadaniami kontynentalnymi, ale możesz zakosztować pełniejszej kuchni indyjskiej w otwartej tu restauracji. Na tarasie (roof top) będziesz podziwiał panoramę miasta, siedząc na krzesełku.

Cena? Bardzo kusząca – 98 zł!

Tu wypoczniesz w Dżajpurze

Jeśli to Dżajpur będzie jednym z Twoich pierwszych punktów docelowych, to z pewnością nie będziesz zawiedziony zapleczem hotelowym. Miasto to może się pochwalić wieloma wyjątkowymi hotelami, ale my szczególnie polecamy, podobnie jak goście z innych krajów te dwa trzygwiazdkowe pensjonaty:

Pearl Palace Heritage Boutique Hotel – zarezerwuj tutaj

Adres: 54 Gopal Bari , Lane # 2 . Ajmer Road, 302001 Dżajpur, Indie

Kiedy właściciel czyta o swoim hotelu, że jest pięknie udekorowany, wspaniały i magiczny, a każdy pokój wygląda w nim jak mała galeria sztuki, to pęka z dumy. Faktycznie – jak sama nazwa wskazuje – jest to perła! Choć pasuje też określenie: „oaza dobrego smaku”. Wszak hotel otwarty jest w zabytkowym budynku. Zaledwie 350 m od dworca kolejowego (5 km dalej są słynne pałace: Miejski i Wiatrów, a 12 km – lotnisko). Wewnątrz odkryjesz klimatyzowane pokoje i apartamenty ze stylowymi meblami (Deluxe, Suite). Za nocleg zapłacisz średnio 300 zł. W cenie tej możesz korzystać do woli z Internetu, telewizora, parkingu, łazienki, a także pralni.

Bhola Bhawan Bed and Breakfast – zarezerwuj tutaj

Adres: 21 Sangram Colony C Scheme, C Scheme, 302001 Dżajpur, Indie

To bez wątpienia hotel, w którym zadbano o każdy, nawet najmniejszy detal. Wysoki poziom wygód chwali ponad pół tysiąca osób. Jeśli chcesz do nich dołączyć, to zarezerwuj tutaj nocleg. Wystarczy, że wydasz ponad 200 zł, a będziesz cieszył się jak dziecko. Na przykład ze świetnej lokalizacji, czystości, usług organizacji wycieczek, gustownych wnętrz i pysznego śniadania (w cenie noclegu rzecz jasna). Obiekt ten znajdziesz 20 minut spacerem od Pałacu Miejskiego i 2 km od dworca kolejowego. W klimatyzowanym i ogrzewanym pokoju typu Deluxe będziesz mieć do swej dyspozycji: Internet Wi-Fi, szafę na ubrania, balkon, podwójne łóżko (albo dwa pojedyncze). Ale swobodnie będziesz mógł korzystać też z innych pomieszczeń: łazienki, salonu, jadalni i kuchni, gdzie napijesz się darmowej kawy i herbaty.

Dwa fantastyczne hotele w Bombaju

W Bombaju też wyśpisz się jak w raju. Wystarczy, że przekroczysz progi tych fantastycznych hoteli, których nazwy są długie, ale warte zapamiętania:

Hotel Suba Palace Near Gateway of India – zabukuj tutaj

Adres: Near Gateway of India, Apollo Bunder, Colaba, 400039 Bombaj, Indie

Czterogwiazdkowy, kilkupiętrowy hotel w sąsiedztwie Wrót Indii. Powinieneś się w nim zadomowić z kilku powodów. Po pierwsze – całodobowa recepcja, gdzie będziesz mieć zaoferowane takie usługi, jak: przechowalnia bagaży, wypożyczalnia aut czy wymiana waluty. Po drugie – dobra lokalizacja (obiekt znajduje się tylko 2 km od głównego dworca autobusowego) i uprzejma obsługa o każdej godzinie. Ale równie ważny jest też trzeci powód – wszelkie udogodnienia wewnątrz hotelu. Mamy na myśli np. spa i centrum fitness. No i nowoczesne pokoje w cenie już od 600 zł, a w nich bezpłatne Wi-Fi, sejf i dźwiękoszczelne okna. Zaletą są też różne gorące, indyjskie dania oraz inne potrawy przyrządzane w restauracji.

FabHotel Shubham Inn – Nr Jain Mandir, Bhandup West – zabukuj tutaj

Adres: No.33 1st floor A-wing, Above SBI Bhaichand Textile Compound Jainam Compound, LBS Marg Bhandup West,, 400078 Bombaj, Indie

Długi adres, prawda? Ale koniecznie zapisz go sobie w swoim notesie. Nieważne, że to obiekt trzygwiazdkowy. Wciąż jest godny polecenia (choć z zewnątrz nie prezentuje się pięknie). Otwarty niedawno, w centrum miasta, ma część pokoi, w których brakuje… okien. Może być więc tam bardziej wilgotno, mimo klimatyzacji. Lecz jednocześnie nie słychać hałasu z zewnątrz. Najważniejsze jednak, że jest tutaj czysto, jasno i wygodnie! W telewizorze z płaskim ekranem są dostępne różne kanały satelitarne, a bezprzewodowy Internet działa dość szybko. Sprawnie funkcjonuje też prysznic w łazience. A rano podawane są śniadania wegetariańskie. To wszystko w cenie mniej niż 200 zł (z uwzględnieniem zniżki).

Pierwszy raz w Indiach

Skoro kwestia noclegów jest załatwiona, to pora na to, co mają przygotowane dla turysty mistyczne Indie. Najpierw jednak my mamy dla Ciebie odpowiedzi na ważne pytania i praktyczne porady, dzięki którym Twoja podróż będzie łatwiejsza, choć wciąż pełna niesamowitych wrażeń.

Jak poruszać się po Indiach?

W kraju, w którym mieszka ponad miliard ludzi, musi być dobrze rozwinięty transport. I taki właśnie jest – masz do wyboru: samolot krajowy, pociąg, taksówki, autobusy i auta dla cierpliwych i doświadczonych kierowców (ruch lewostronny, samochody do wypożyczenia w popularnej firmie Hertz albo Avis, za 176 zł na dzień). Więcej o poruszaniu się po Indiach w kolejnym akapicie, ale wcześniej informacja o tym, jak dostać się z lotniska do hotelu. Najlepiej skorzystać z opcji transferu lotniskowego. Jeśli jednak konkretny hotel nie oferuje takiej usługi, to wtedy polecamy autobus (kilkadziesiąt rupii) albo aplikację Uber (taki przejazd będzie kosztował od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych, i jest on bardziej pewny i tańszy niż zwykła taksówka).

Behind taxi driver of indian
Za taksówkarzem z Indii, licencja: shutterstock/By TNShutter

A gdy jesteś już w centrum jakiegoś miasta, to możesz dotrzeć do części atrakcji pieszo. Do dyspozycji turysty są także autobusy miejskie (bilet – 1,40 zł), riksze (od 3 do 15 zł, ale negocjuj cenę!) i skutery (w sam raz do unikania korków). Pomiędzy miastami kursują długodystansowe busy, pociągi (różne ceny biletów, lepiej zakupić je wcześniej online) i latają samoloty (bilety już za około 1000 zł do nabycia tutaj, lądowanie nawet na lotniskach wojskowych, jak w Agrze). Ciekawym rozwiązaniem będzie też, jeśli Indie zwiedzisz samochodem, ale z wynajętym, miejscowym kierowcą – od 100 do 200 dolarów za dzień.

Na co uważać podczas indyjskich wakacji – odpowiednie zasady

Indie to kraj jakże odmienny kulturowo niż Polska i reszta państw europejskich. Łatwo o popełnienie faux-pas. Zrobienie czegoś lub niezrobienie w nieświadomy sposób. A nie chcesz przecież, aby mieszkańcy patrzyli na Ciebie jak na dziwaka. Dlatego:

  • Możesz podać dłoń (prawą, bo lewa jest „nieczysta”), ale lepiej witaj się poprzez gest namaskar – złożenie rąk na wysokości serca (jak do modlitwy) oraz jednoczesne powiedzenie słowa namaste i lekki pokłon dla zwiększenia szacunku;
  • Nie okazuj uczuć w miejscach publicznych, jeżeli podróżujesz z ukochaną osobą – żadnego całowania i przytulania, bo wylądujesz na posterunku policji;
  • Nie zakładaj (szczególnie tyczy się do kobiet) ubrań, które odkrywają za dużo ciała, bo będzie to źle odebrane;
  • Chłopaku z Polski – jeżeli wpadnie Ci w oko jakaś ładna Induska, to musisz cierpliwie czekać, aż ona pierwsza wyciągnie rękę na powitanie. Inaczej szansa na dalszą znajomość zmaleje do zera;
  • Przed wejściem do jakiekolwiek świątyni zawsze chowaj aparat (zakaz zdjęć!) i zdejmuj buty! A w przypadku zwiedzania sanktuarium wyznawców sikhizmu (np. tego Złotego w Armitsarze na północy Indii) dodatkowo zostaw na zewnątrz wszelkie wyroby zwierzęce – od produktów żywieniowych po paski do spodni.

Warto wiedzieć: Spacerując po Nowym Delhi i innych miastach, zauważysz że sporo panów w różnym wieku często spluwa przed siebie. Nie zwracaj im uwagi. Dla nich to coś normalnego – choć są takie strefy, gdzie stoją znaki zakazujące tej czynności.

Praktyczne porady dla turysty – czas i pierwsze wyjście z hotelu

Jesteś w Indiach. Wiesz, jak poruszać się po tym niezwykłym, bardzo zagęszczonym kraju. Zapamiętałeś też, czego unikać i do jakich przede wszystkim zasad się stosować. Mamy jednak dla Ciebie jeszcze te następujące podpowiedzi.

Ile dni przeznaczyć na Indie?

Pierwsze spotkanie z Indiami z pewnością będzie dość przytłaczające. No bo jak zwiedzić jeden z największych krajów azjatyckich o powierzchni prawie 3,3 mln km2, nie pomijając ciekawych atrakcji. Faktycznie, obejrzenie wszystkiego i pojechanie wszędzie, wymaga sporo czasu. Jednak lecąc tam po raz pierwszy, przeznacz na wakacje do dwóch tygodni (minimum 10 dni). Tyle wystarczy, aby poczuć i doświadczyć Indie tak bardzo, że zapragniesz (mamy taką nadzieję) powrócić do nich i zanurzyć się jeszcze głębiej w całej różnorodnej kulturze, smakach i zabytkach.

Od czego zacząć zwiedzanie Indii?

Odpowiedź nie jest aż tak skomplikowana. Zacznij od miasta, w którym wylądowałeś i gdzie zabukowałeś hotel. Najlepiej, jeśli będzie to jedna z aglomeracji należąca do tzw. „Złotego Trójkąta”, czyli Nowe Delhi (New Delhi), Agra lub Dżajpur (Jaipur). Dopiero po wycieczkach do tych miast, pojedź dalej, np. do regionu Goa, gdzie są piękne plaże albo do takich znanych zakątków turystycznych, jak Bombaj czy Waranasi.

Panoramic aerial view of Green central New Delhi around Jantar Mantar ,New delhi India.
Panoramiczny widok z lotu ptaka na zielone centrum New Delhi wokół Jantar Mantar, New Delhi, Indie., licencja: shutterstock/By NareshSharma

Indyjskie atrakcje i miejsca, których nie zapomnisz nigdy

Namaste! Witaj podróżniku w części tekstu, w której poznasz nazwy zabytków, świątyń, pomników. A także miejsc, która „naprawiają” brzydki obraz Indii, zakorzeniony w świadomości Europejczyków.

Złoty Trójkąt” – Nowe Delhi, Agra, Dżajpur

Zaczynamy od atrakcji w najważniejszych miastach. Położonych na trasie i obszarze wspomnianego już nieraz „Złotego Trójkąta”.

W ponad 20-milionowym Nowym Delhi

Stolica, w której jest zawarta prawie cała magia i tradycja tego kraju. To bijące zarówno nowoczesnością, jak i przeszłością duże serce Indii. Lecz to też miejsce, gdzie możesz dostać zawrotów głowy. Tętni życiem tak bardzo, że może drażnić hałasem klaksonów i przekrzykujących się ludzi. Mimo to jest szansa, że zakochasz się w tym mieście. Szczególnie gdy zobaczysz z bliska (na własną rękę albo w ramach zorganizowanych wycieczek) m.in. Grobowiec Humajuna (miejsce pochówku Humajuna, władcy Indii z dynastii Wielkich Mogołów) oraz:

  • Bramę Indii – monumentalny, wysoki na 42 metry, łuk triumfalny otoczony pięknymi ogrodami. Zaprojektowany przez brytyjskiego architekta Sir Edwina Lutyensa. Postawiony między 1921 a 1931 rokiem na środku skrzyżowania, na wschodnim krańcu bulwaru Rajpath, aby oddać hołd 70 000 indyjskim żołnierzom, walczącym i poległym w I wojnie światowej (podobno są tam wyryte wszystkie nazwiska);
  • Wielki Meczet (Jama Masjid) zwany też Meczetem Piątkowym – zbudowany w centrum starego miasta, na wzgórzu, w połowie XVII wieku na zlecenie cesarza Szahdżahana (pochodzącego z dynastii Wielkich Mogołów). To największa, muzułmańska świątynia w Indiach – ma dwa minarety o wysokości 41 metrów, 8 kopuł na dachu i może pomieścić 25 000 wiernych;
  • Świątynię Lotosu – powstałą w latach 80. XX wieku (budowa trwała dekadę), najbardziej imponującą bahaistyczną budowlę sakralną. Jej unikalny, charakterystyczny kształt nie jest przypadkowy. Przypomina półotwarty kwiat lotosu, który jest symbolem pokoju, miłości, czystości i nieśmiertelności. Ma 27 marmurowych płatków. Jej filary specjalnie tworzą dziewięciokąt foremny – dzięki takiej konstrukcji Bahá’í House of Worship lub Lotus Temple jest także symbolem jedności. Znajduje się w południowej części śródmieścia Delhi;
  • Czerwony Fort – najważniejszy i najbardziej rozpoznawalny zabytek w stolicy Indii (zgadnij, jaką ma barwę). Obszerny kompleks pałacowy i obronny (ponad 100 hektarów, długie na 2,5 km i wysokie na maksymalnie 33 m mury), wzniesiony – podobnie jak Wielki Meczet – w połowie XVII wieku przez Szahdżahana w… Shahjahanabadzie (nazwa starożytnego miasta w Delhi). Architektoniczne cudo wpisane w 2007 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Warto wiedzieć: Indie to nie tylko zabytkowe budowle. W Nowym Delhi możesz również w inny sposób „zaprzyjaźniać się” z kulturą indyjską. Mowa o takich atrakcjach, jak spacer w Lodhi Garden (urokliwy, spokojny, bardzo zadbany rodzinny park o powierzchni 360 000 m2 – nazwa od dynastii Lodhi) i zakupy na targu Chandni Chowk albo bazarze Paharganj (miejsca głośne i pachnące lokalnymi produktami, gdzie sprzedawane jest dosłownie wszystko).

Agra – nie tylko Tadź Mahal!

Kontynuujmy podróż przez Indie. Położona około 200 km na południowy wschód od New Delhi Agra może pochwalić się przede wszystkim wspaniałym obiektem wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Mamy na myśli sławny Tadź Mahal. Ale poza nim są tam jeszcze dwie inne budowle, równie imponujące i także znajdujące się na owej liści UNESCO. Chodzi o Fort Agra i Fatehpur Sikri. Poniżej ogólnie opiszemy każdą z nich.

  • Taj Mahal – zachwycająca architektonicznie, ikoniczna budowla z białego marmuru, jeden z siedmiu cudów świata. To mauzoleum (wraz z całym kompleksem zajmującym 17 hektarów) nad brzegiem rzeki Jamuna. Budowane ponad 20 lat, ukończone w roku 1654. Wysokie na 74 metry, łączące elementy architektury islamskiej, perskiej, tureckiej i indyjskiej. Z cebulowatą kopułą mającą 17,5 m średnicy i czterema wieżami. Świątynia ta nie powstałaby jednak, gdyby nie wielkie uczucie, jakim darzył swoją żoną cesarz Szahdżahan. Gdy owa kobieta – Mumtaz Mahal zmarła w wieku 38 lat podczas bolesnego porodu 14. dziecka, jej mąż postanowił w dowód pamięci i miłości postawić dla niej (i na jej życzenie) owo mauzoleum. Jakże misternie zdobione, o symetrycznej konstrukcji, prezentujące się najpiękniej o wschodzie słońca. Mimo że do większości świątyń w Indiach wejdziesz bez opłat, tutaj musisz kupić bilet (koszt 1100 rupii za przekroczenie bram ogrodów i murów plus dodatkowo 200 rupii za zwiedzanie wnętrza);
  • Agra Fort (też Czerwony Fort, tak samo jak ten w New Delhi, zbudowany z czerwonego piaskowca, ale wcześniej, bo w XVI wieku i mniejszy pod względem całościowej powierzchni). Jego grube, zewnętrzne mury mają wysokość 20 metrów (te wewnętrzne wyłożone są białym marmurem). Co ciekawe, fort ten kazał zbudować cesarz Akbar (nie mylić z pewnym admirałem z filmu „Gwiezdne Wojny”) w roku 1565;
  • Fatephur Sikri – wymarłe miasto z drugiej połowy XVI wieku (wtedy zwane Miastem Zwycięstwa) i także fort z przestronnymi dziedzińcami, o bardzo szczegółowych elementach architektury. Około 40 km od Agry. To właśnie tutaj przeniósł stolicę Imperium Wielkich Mogołów (Wielcy Mogołowie to dynastia pochodzenia turecko-mongolskiego) wspomniany wyżej Akbar.

Dżajpur: czarujące pałace w „Różowym Mieście”

W ostatnich z trzech gościnnych miast (tzw. „Różowym Mieście”, nie tylko dzięki pierwotnemu materiałowi, ale też farbie, którą pomalowano domy w 1876 roku na powitanie księcia Walii), należących do „Złotego Trójkąta”, ujrzysz głównie przepiękne pałace. Jest ich w Dżajpurze (stolicy Radżastanu, północno-zachodnie Indie) kilka. Niektóre z nich to jednocześnie luksusowe hotele (np. Rambagh Palace czy Rajvilas). Jednakże Ty powinieneś zwiedzić przede wszystkim: Pałac Miejski, Pałac na Wodzie i Pałac Wiatrów.

City Palace, czyli dawna Siedziba Rodziny Królewskiej, miejski, rozległy kompleks pałacowy (wejście to Pałac Powitań), znajduje się w Starym Mieście. Jest bardzo okazały i ma bogate wnętrza. Zbudowany w 1727 roku przez Maharadżę Sawai Jai Singha II, poszerzany w kolejnych wiekach (m.in. o Pałac Księżycowy, Zbrojownię, Salę Audiencyjną). To przykład niezwykłego połączenia architektury radźpuckiej i mogolskiej. W środku jest muzeum z różnymi, ciekawymi eksponatami i manuskryptami. Wstęp – 500 rupii (!).

Jeszcze bardziej bajkowo prezentuje się Pałac Wodny – Jal Mahal (czego dowodem jest dołączone poniżej zdjęcie). Ma pięć pięter, z których cztery są… zanurzone jeziorze Man Sagar. Zbudowano go bowiem w stylu radżpuckim na sztucznej wyspie w roku 1699 roku, aby służył jako pawilon myśliwski. W XVIII wieku został zmieniony na obiekt o innym przeznaczeniu – miejsce odpoczynku słynnego maharadży królestwa Amber Jai Singha II. Dzisiaj jest wspaniałą atrakcją turystyczną (budowlę odrestaurowano i oczyszczono), ale do oglądania tylko z zewnątrz, z poziomu jeziora. Wejście do środka jest zakazane. Pałac Wiatrów (Hawa Mahal, wstęp 50 rupii) z wieloma oknami (ponad 900) i kratami został natomiast wzniesiony w 1799 roku przez maharadżę Sawai Pratap Singha. W jakim celu? Aby żony i damy dworu mogły podziwiać życie zwykłych ludzi, same będąc dla nich niewidoczne.

Warto wiedzieć: Indie, a konkretniej Dżajpur to coś więcej niż pałace. Jest tam również obserwatorium astronomiczne Dźantar Mantar (Jantar Mantar), Amber Fort (ogromna, położona 11 km na północ twierdza, gdzie spotkasz… słonie, na których możesz podróżować) oraz kompleks świątyń tysiąca małp (królewskich makaków) o nazwie Galta Li.

Bollywodzki Mumbaj – atrakcja dla miłośników kina

Zwiedzanie miast „Złotego Trójkąta” mamy za sobą. Pora ruszać dalej. Gdzie? Do Bombaju, a raczej Mumbaju, bo tak dziś nazywa się oficjalnie to miasto. Znajduje się ponad 1000 km do New Delhi, dlatego najlepiej przybyć tutaj samolotem (ewentualnie pociągiem). Więcej o atrakcjach tego miasta, w którym mieszka 23 mln ludzi, przeczytasz w oddzielnym tekście. Ale w tym rozdziale też musimy o nich wspomnieć.

Mumbai City skyline during night
Panorama miasta Bombaj w nocy, licencja: shutterstock/By Aanimesh

W Bombaju są oczywiście świątynie, np. hinduistyczna Świątynia Siddhivinayak w dzielnicy Prabhadevi (czci się się w niej boga szczęścia – Ganesha). Jest również zabytek na skalę światową – Brama Indii (albo Wrota Indii, w dzielnicy Colaba). To 26-metrowy, łukowaty, bazaltowy pomnik z początku XX wieku. Zbudowany po to, aby spełniał funkcję ceremonialną. Warto też zobaczyć Dworzec Króla Śiwadźiego z końca XIX wieku (powstały na cześć królowej Wiktorii) i Pałac Tadź Mahal, który jest jednym z najbardziej prestiżowych, pięciogwiazdkowych hoteli, jakimi mogą pochwalić się Indie.

Ale jest coś, co jeszcze bardziej kusi turystów. Mowa o Bollywood! Tak, to właśnie w Bombaju narodził się indyjski przemysł filmowy (największy na świecie). Ta umowna nazwa wzięła się od połączenia słów Bombaj i Hollywood. W rozdziale pt. „Ciekawostki” dowiesz się, od kiedy istnieje Bollywood oraz ile rocznie filmów jest produkowanych. Tutaj natomiast możemy Cię poinformować, że są organizowane wycieczki po całym mieście oraz dodatkowo studiach filmowych (do zarezerwowania w tym miejscu). W ich trakcie odkryjesz magię indyjskiego kina: plany zdjęciowe; muzeum, w którym jest przedstawiona jego historia (wiele pamiątek, plakatów itp.) oraz zachwycające i profesjonalne pokazy tańców (bo wiadomo, że taniec jest bardzo charakterystyczną, nieodłączną częścią bollywoodzkich filmów). Udasz się też na centralną, 3-kilometrową promenadę – Marine Drive. To popularne, pięknie oświetlone miejsce, gdzie realizowano zdjęcia do wielu filmów.

Waranasi – najstarsze święte miasto

Z Bombaju możesz jechać do różnych, niezwykłych miast, gwarantujących jedyne w swoim rodzaju doświadczenie. Jednak, aby Indie zostały w Twojej pamięci podczas pierwszej, pełnej wrażeń podróży, postaw swoje stopy w duchowej stolicy tego kraju. Jest nią Waranasi (Varanasi). To najstarsze miasto świata, w którym nadal egzystują ludzie (ponad milion mieszkańców). Ma od 2500 do 3000 lat (legendy mówią, że nawet 10 000 lat!).

kolorowe główne ghat w varanasi
Kolorowe główne ghat w Varanasi, licencja: shutterstock/By Regien Paassen

Położone nad Gangesem, przyciąga co roku milion turystów i pielgrzymów. Co nie powinno dziwić. Wszak w Waranasi są liczne świątynie (m.in. bardzo stara Adi Keshava i ta najważniejsza – poświęcona Panu Shivie Kashi Vishwanath) oraz odbywają się tradycyjne rytuały pogrzebowe nad świętą rzeką, czyli palenie zwłok. Praktykowane od tysięcy lat, od rana do wieczora, mogą budzić obrzydzenie, ale są też bardzo mistyczne. Kremacja ma miejsce na ghatach – kamiennych schodach prowadzących do brzegu Gangesu (najczęściej na Manikarnika Ghat). Dzięki niej ludzka dusza jest oczyszczana (uwalniana) i może osiągnąć zbawienie – odrodzić się w innym ciele (zjawisko reinkarnacji). Kto podpala zmarłych na stosie? Domowie – to oni, będący na dole drabiny społecznej, się tym zajmują, łącznie z przygotowaniem zwłok, namaszczeniem ich wonnymi olejkami i zanurzaniem w Gangesie.

Warto wiedzieć: Nie wolno robić zdjęć całej ceremonii kremacji. Dlaczego? Bo uznawane jest to jako brak szacunku dla zmarłych. Ale – jak opowiedział Piotrek Szumowski (znany stand-uper i pasjonat podróżowania) wystarczy pokazać dolara, a człowiek przy stosie pogrzebowym przymknie oko na taki zakaz.

Region Goa i fantastyczne plaże

Po takich wrażeniach i doświadczeniach czas wracać do domu? Nie! Zostań jeszcze w tym kraju! Indie mają jeszcze „asa w rękawie”. Okazuje się, że możesz tam odpoczywać na plażach, ciesząc się słońcem i ładną opalenizną. Wystarczy, że udasz się na zachodnie wybrzeże Półwyspu Indyjskiego. A dokładniej do Goa – najmniejszego stanu i regionu, który jest jednocześnie jednym z najbardziej popularnych kurortów turystycznych. To raj dla ludzi kochających plażowy relaks. Goa nad Morzem Arabskim (500 km na południe od Mumbaju) zapewnia takie atrakcje.

Unique and amazed nature scenic landscape of  Dudhsagar Falls in rain forest. Sonaulim, Goa, India. Tourism beautiful destination place.  Discover the beauty of earth. Open world after covid-19
Unikalny i zdumiewający krajobraz wodospadu Dudhsagar w lesie deszczowym. Sonaulim, Goa, Indie, licencja: shutterstock/By leshiy985

Będziesz jadł owoce morza i zachwycał się widokami – nigdzie indziej w Indiach nie ma bowiem tak pięknych plaż (łączna długość linii brzegowej wynosi ponad 100 km!). Znajdują się one zarówno w północnej, jak i południowej części tego regionu. Szczególnie warto wybrać się na najdłuższą Królową Plaż – Calangute albo Vagator, gdzie można podziwiać czerwone klify. Ale również na imprezową Anjunę i kameralną plażę Candolim oraz cudowną biało-piaskową Palolem.

Indie i ich krajobrazy oraz przyroda

Myślisz, że to już wszystkie atrakcje? Oj nie! Indie zaskoczą Cię także fauną i florą. Na swoim obszarze mają 18 rezerwatów, w których podlegają ochronie różne ekosystemy (m.in. lasy równikowe i monsunowe) oraz zwierzęta (np. tygrysy bengalskie i nosorożce indyjskie). Oprócz parków narodowych, takich jak: Kaziranga, Jim Corbett (najstarszy park w Indiach, otwarty w roku 1936, nazwany tak w hołdzie legendarnemu brytyjskiemu przyrodnikowi) i Ranthambore, są też tereny wysokogórskie. Na przykład malownicze Himalaje na północy (atrakcja dla pasjonatów trekkingu). A ponadto rozciągająca się na pograniczu Indii i Pakistanu surowa pustynia Thar (tutaj proponowane jest turystom safari jeepem albo na wielbłądach) oraz Ghaty Zachodnie – góry fałdowe (krawędziowe), w których są baśniowe wodospady i rosną endemiczne rośliny, i którym poświęcimy osobny artykuł.

Indyjska kuchnia a żołądek Polaka

Pisząc nasz tekst, nie sposób na koniec pominąć tego, co także jest kwintesencją indyjskiego życia i o czym można by stworzyć obszerną książkę. Chodzi o bogate, wyraziste smaki oraz aromaty tradycyjnych potraw, które przyrządzane są podobnie jak kilka tysięcy lat temu. Królują przyprawy i zioła, np. kolendra, kurkuma, cynamon, curry. Ogólnie Indusi lubią na ostro, ale słodkim też nie pogardzą (szczególnie, gdy podawana jest herbata z mlekiem)! Jedzą różne sosy, ale też chrupkie naleśniki, dania ryżowe i płaski chlebek naan. Nie chcemy jednak dokładnie opisywać, czym charakteryzuje się indyjska kuchnia. Zamiast tego, podpowiemy, co zrobić, abyś nie naraził żołądka nie nieprzyjemne dolegliwości (np. jelitówkę).

Young indian man drinking tea at the market
Młody Hindus pijący herbatę na targu licencja: shutterstock/By Mila Supinskaya Glashchenko
  • Mimo że uczta w restauracji nie będzie jak kolacja z filmu „Indiana Jones i Świątynia Zagłady” (ci, co oglądali, wiedzą, o czym mowa), to i tak stołuj się w miejscach polecanych i sprawdzonych przez wielu turystów albo taksówkarzy;
  • Unikaj obranych owoców, posiłków i produktów serwowanych na ulicznych, zakurzonych straganach, bo często są nieświeże (np. do smażenia używany jest codziennie ten sam olej);
  • Nie pij wody z kranu (i nie myj nią zębów), a jedynie tą mineralną w solidnych, dobrze zakręconych, butelkach. Powód? Duża ilość bakterii!;
  • Ostre dania próbuj z umiarem, proś, aby były mnie pikantne;
  • Na poprawę trawienia sięgnij po popularny, orzeźwiający indyjski napój jogurtowy, czyli lassi.

Niewiarygodne ciekawostki o Indiach

Zbliżamy się do wielkiego finału, czyli podsumowania naszego tekstu pod jakże sugestywnym tytułem „Indie – przygotuj się na podróż pełną wrażeń”. Wcześniej jednak, tradycyjnie, mamy dla Ciebie kilka zadziwiających wiadomości na temat miejsca, które opisujemy. A Indie niewątpliwie są takim krajem, w którym różnych ciekawostek nie brakuje. Oto one:

  • Cesarz Szahdżahan po zakończeniu budowy Taj Mahal wydał podobno (jak głosi legenda) rozkaz obcięcia kciuków wszystkim robotnikom (a było ich… 25 tysięcy!), aby nie mogli nigdy już stworzyć tak pięknej budowli;
  • Krowy są święte! Robią, co chcą i chodzą wszędzie. Ich prawa należy szanować (o czym zapisano w konstytucji). Kto je zabije, ten popełni straszny grzech. Dlaczego? Bo to dawczynie mleka (symbol mlecznej obfitości). Trzymane za ogon przeprowadzą zmarłego do nieba, bo są uosobieniem staroindyjskiej bogini Prythiwi (matki wszystkich żywych istot);
  • Ponad 1000 km na wschód od Indii, na Oceanie Indyjskim, w archipelagu Andamanów, w Zatoce Bengalskiej, znajduje się mała, tajemnicza, niedostępna wyspa o nazwie Sentinel Północny. Jej mieszkańcy (a jest ich niewielu) żyją tam w totalnej izolacji od tysięcy lat i z pewnością zabiją intruza, który się do nich przedostanie (co już się zdarzało, mowa np. o misjonarzu, który próbował wprowadzić tutaj chrześcijaństwo);
  • Wracając jeszcze do kuchni indyjskiej, mało kto używa sztućców. Indie to kraj, w którym posiłki spożywa się palcami prawej dłoni (lewa jest oczywiście „nieczysta”, bo ma inne przeznaczenie – służy m.in. do podcierania i podmywania tylnej części ciała);
  • Indie to państwo, w którym do szkoły chodzą tylko ta dzieci, których rodzice mają pieniądze (czytaj: pracują). Okazuje się, że nawet za publiczną edukacją należy płacić (6000 rupii, czyli 264 zł). Ta prywatna jest droższa (10 000 rupii!);
  • Choć nazwa Bollywood powstała w latach 70. XX wieku, to kinematografia indyjska narodziła się w 1913 roku wraz z premierą niemego filmu pt. „Raja Harishchandra” („King Harishchandra”);
  • Rocznie w Bollywood produkuje się około 1000 filmów! Większość w języku hindi. Ale nie wszystkie są dla zachodniego widza kiczowate i oparte na tańcach oraz śpiewie. Nakręcono np. w latach 50. wzruszającą, trzyczęściową opowieść o biednym chłopcu – Apu, który mierzy się z trudami życia i pragnie znaleźć szczęście;
  • Indie mają powierzchnię 3 287 590 km². Są zatem 10 razy większe niż Polska;
  • Rytualna kąpiel w Gangesie zmywa grzechy (ale trzeba się dokładnie namydlać i wchodzić do wody przy najważniejszych ghatach w Waranasi).

Niezwykłe Indie – podsumowanie

W świadomości Europejczyków zapisał się obraz Indii barwnych, ale jednocześnie smutnych, brudnych, ponurych. Tak właśnie były ukazane Indie w popularnym, nagrodzonym Oscarem filmie „Slumdog. Milioner z ulicy”. Mamy nadzieję, że Ty ujrzysz tę lepszą, pozytywniejszą rzeczywistość, w której będziesz na każdym kroku fotografował się z uśmiechniętymi mieszkańcami. Taką pragnęliśmy Ci przedstawić w naszym obszernym tekście. Z pewnością Indie to kraina sprzeczności i nierówności społecznych. Lecz w jej „wnętrznościach”, mimo skrajnych emocji, jest sporo dobra: przywiązania do kultury i zwyczajów, mistycyzmu i magii. Tutaj z mroku wyłania się festiwal światła. Dlatego daj się porwać przygodzie i otwórz się na nowe doświadczenia (zarówno dla ciała, jak i ducha)!

Indie – FAQ

Gdzie leżą Indie?

To kraj o charakterystycznym kształcie. Znajdujący się w Azji Południowej. Leżący nad Oceanem Indyjskim (południowe wody), na Półwyspie o tej samej nazwie. Spoglądając na mapę, możemy zauważyć, że na północy graniczy z Chinami i Nepalem – tam też rozciągają się majestatyczne Himalaje. Na wschodzie jest Zatoka Bengalska, a na zachodzie Morze Arabskie. Jak więc widać, Indie mają dostęp nie tylko do wód Oceanu Indyjskiego. Poza tym bliskimi sąsiadami są m.in.: Pakistan i Bangladesz.

Z czym najbardziej kojarzą się Indie?

Na pewno z kontrastami. To kraina, w której duże miasta są podzielone na dwie części. Jedna to ta nowoczesna, z wieżowcami i bogatymi dzielnicami. Druga to slumsy, gdzie panuje duża bieda. Ale Indie znane są też z licznych zabytków (szczególnie z Taj Mahal). A do tego z Bollywood, duchowości, świętych krów, zaklinaczy węży, ceremonii pogrzebowych, intensywnych zapachów (także tych przyjemnych dla ludzkiego nosa) itd…

Kto i kiedy odkrył Indie?

Koniec XV wieku. Maj. Rok 1498. Właśnie wtedy do miasta o nazwie Kalikut (położonego na Wybrzeżu Malabarskim, port na zachodzie) dopłynął (mijając Afrykę od południa) wspomniany w tym tekście Portugalczyk – Vasco da Gama.

Od jak dawna istnieją Indie?

Na to pytanie możemy odpowiedzieć dwojako. Historia Indii sięga bowiem czasów starożytnych, a konkretniej III tysiąclecia p.n.e. Wtedy pojawiła się na tych ziemiach cywilizacja doliny Indusu. Lecz współczesne Indie, które znamy, są niezależnym państwem (republiką związkową o ustroju demokratycznym) od roku 1950. Wcześniej przez długie lata (1858-1947) były pod panowaniem Brytyjczyków.

Kto mieszka w Indiach?

Skoro Indie, to… Indianie? Nie. Tak nazwano (przez pomyłkę – żeglarze byli pewni, że dotarli do Indii) rdzennych mieszkańców Ameryki. Warto więc zapamiętać, że tutaj żyją Indusi. Oczywiście, kiedy ktoś powie Hindusi, to też to będzie prawdą. Ale słowo to bardziej odnosi się do wyznawców hinduizmu niż obywateli (nie wszyscy mieszkańcy tego kraju są hinduistami). Jednak Hindusi to również jedna z kilku grup etnicznych (żyją tam też m.in. Telugowie, Keralczycy i Tamilowie).

Czy Indie są bezpieczne dla zachodniego turysty?

Ogólnie tak. Jeśli chodzi o zagrożenie terrorystyczne, to jest ono znikome, aczkolwiek zdarzają się ataki, np. w Kaszmirze (mieście częściowo należącym do Indii, będącym powodem sporów z Pakistanem). W samych Indiach musisz nosić plecak z przodu, tak, aby był widoczny dla Ciebie. Musisz bowiem bardziej uważać na drobnych złodziei (polujących na swoje ofiary w zatłoczonych miejscach). A także na naciągaczy (taksówkarze, podobnie jak handlarze, mogą zawyżać ceny; są też oszuści stojący np. pod szpitalem i proszący o pożyczkę). W przypadku podróżujących samotnie kobiet czujność musi być zwiększona, bo są one też narażone na przemoc seksualną (spacery wieczorami po niektórych dzielnicach to zły pomysł).

Czy są obowiązkowe szczepienia do Indii?

Jesteś Polakiem lub mieszkańcem jakiegoś innego kraju europejskiego planującym podróż do Indii? Nie musisz się szczepić, choć Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) rekomenduje, aby to zrobić (zabezpieczyć się np. przed zachorowaniem na tężec, dur brzuszny czy wirusowe zapalenie wątroby). Ktoś jednak ma obowiązek szczepienia. Mowa o ludziach, którzy przybywają tutaj z krajów objętych ryzykiem żółtej febry (bez odpowiedniego zaświadczenia, tzw. „żółtej książeczki” nie mogą podróżować do Indii).

Jak i czym pachną Indie?

Osoby, którym kraj ten kojarzy się z paleniem zwłok, śmieciami na ulicach i spalinami, stwierdzą, że panuje tu wielki smród. Nie jest to do końca prawdą, bo większa część Indii pachnie. Czym? Wyraziste to aromaty. Poczujemy korzenne przyprawy, balsamiczne kadzidła, olejki arachidowe, słodkie kwiaty (lotos, jaśmin, sandałowiec, hibiskus).

Landscape of traditional spices with a natural background
Krajobraz tradycyjnych przypraw z naturalnym tłem, licencja: shutterstock/By Tara Abdillah

W jakim języku dogadać się w Indiach?

W hotelach, restauracjach, na bazarach, w taksówce z pewnością będziesz rozmawiał po angielsku. 13% populacji zna dobrze ten język (pomocniczy, jeden z dwóch urzędowych w administracji centralnej). Ale większość mieszkańców (41%) posługuje się hindi (głównym językiem). Warto jednak wiedzieć, że konstytucja zawiera aż 22 języki, a dodatkowo jest tysiące innych dialektów! Mimo to sporo Indusów zrozumie, jak zadasz im pytanie: „Can I take a picture of you?”

Jaka jest waluta w Indiach?

W naszym tekście używaliśmy najczęściej polskiej waluty – już po przeliczeniu z indyjskiej. Ale zapamiętaj, że Indie mają rupie (skrótem tej waluty jest INR, a symbolem jest ₹). 1000 rupii = 43,85 zł.

Jaka religia jest wyznawana w Indiach?

Nie ma tu jednej religii. Ale tą główną jest niewątpliwie hinduizm, wyznawany przez 80% mieszkańców. Co ciekawe, mimo że czczonych jest wiele bóstw, mamy do czynienia z religią monoteistyczną. Dlaczego? Bo wszyscy bogowie są wcieleniem Brahmy (stworzyciela wszechświata). 14% wyznaje islam. 2% to chrześcijanie. 1% to wyznawcy sikhizmu (sikhowie nigdy nie obcinają włosów, wierzą w równość i ważna jest dla nich służba społeczna). 0,5% – buddyści. Jest jeszcze tzw. dżinizm (nie, to nie wiara w dżina za bajki, to nonteistyczna i ascetyczna religia).

Ile kosztuje pobyt w Indiach?

Zależy, jak długo zamierzasz spędzić tutaj swój urlop. Tygodniowe albo dwutygodniowe wakacje, ale bez wielkich luksusów to średni koszt 4000 zł (lub więcej, jeżeli chcesz mieć lepszy standard hotelu, poruszać się autem i stołować się w dobrych restauracjach).

Czy podróż do Indii na własną rękę to dobry pomysł?

Tak, bo wtedy zaoszczędzisz i przeżyjesz większą przygodę! Zmieni się Twoja perspektywa zwiedzania tego egzotycznego świata. Będzie bardziej spontanicznie. Dostosujesz przecież trasę według własnych planów i preferencji. Czeka Cię jednak dokładniejsze przygotowanie – doszlifowanie języka angielskiego lub nauka podstaw hindi, zapamiętanie panujących tam zwyczajów. Musisz być odważniejszy, ale też ostrożniejszy.

Poprzedni

Wycieczka do Gambii, piękne piaszczyste plaże i przyroda

Nowe Delhi – jak podróżować po stolicy Indii

Następny

2 komentarze do “Indie – przygotuj się na podróż pełną wrażeń”

  1. Małe sprostowanie. W nagłówku o New Delhi napisaliśmy, że to miasto ponad 20-milionowe. Tymczasem mieszka tam, zgodnie z najnowszymi, tegorocznymi danymi, ponad 30 milionów ludzi! I nie tyle w samym Nowym Delhi, a całym Delhi. Jak dokładnie wygląda ten podział, przeczytacie w oddzielnym tekście dotyczącym stolicy Indii.

    Odpowiedz
  2. Nie byłem w Indiach, ale za to nad polskim morzem w Gdyni spotkałem miłą rodzinę z tego kraju i mogłem posłuchać na żywo, jak brzmi język hindi. Specyficznie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz